65 milionów lat temu meteoryt, który uderzył w Ziemię, pozostawił ogromny krater w okolicy półwyspu Jukatan. Siła jego uderzenia była tak wielka, że to właśnie ta katastrofa odpowiedzialna była za zabicie dinozaurów, tak jak i 75% innych gatunków stworzeń na naszej planecie. Naukowcy planują się wwiercić w sam środek pozostałości po kosmicznym przybyszu.

Chicxulub (o średnicy ok. 200km i kilometrze głębokości) byłby już dawno poddany analizie, gdyby nie to, że znajduje się on głęboko pod powierzchnią wód oceanicznych, przykryty osadem. W zeszłym tygodniu, naukowcy zgromadzeni w miejscowości Merida w Meksyku, zaplanowali wysłanie ekspedycji, która dotarłaby na samo dno krateru. Miałaby być ona poprowadzona przez badaczy z Uniwersytetu Teksańskiego w Austin oraz londyńskiego Imperial College, do których zadań należałoby pobranie próbek z wnętrza leja.

Biorąc pod uwagę, że krater znajduje się na dnie oceaniu, naukowcy zmierzą się z koniecznością wwiercania się ze specjalnej platformy, z której to musieliby sięgnąć nawet do 1,5km poniżej dna oceanicznego. Skutkiem byłoby pobranie pierwszej w historii próbki rdzenia warstwy skalnej z centrum krateru. Badanie to i analiza zgromadzonych materiałów pozwolą również wyjawić szczegóły na temat tego, jak podwodnemu życiu udało się zregenerować po feralnym wydarzeniu.

Jeżeli wszystko pójdzie z planem, ekipa badawcza wypłynie już na wiosnę 2016 roku, rozpoczynając rekonesans miejsca, które naukowcy od zawsze chcieli zbadać.

Źródło: gizmodo.com

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej