WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Po godzinach

Honda: kolejne auta wycofane z powodu eksplodujących poduszek powietrznych

Honda zapowiedziała, że kolejne 4.5 miliona samochodów zostanie wycofane z obiegu. Powodem jest niepewność co do stabilności mechanizmu wyzwalającego poduszki powietrzne, produkowanego firmę Takata.

Powiększa to łączną ilość wycofanych pojazdów Hondy do astronomicznej liczby 24,5 miliona egzemplarzy. Wada poduszek powietrznych przyczyniła się do śmierci ośmiu osób na całym świecie.

Defekt – którego przyczyną jest najprawdopodobniej niestabilność propelentu służącego do napełniania poduszek – powoduje ich gwałtowną eksplozję. Poduszki wybuchają z taką siłą, że w stronę kierowcy i pasażerów wyrzucane są odłamki struktury pojazdu. W ten sposób zginęła w zeszłym roku mieszkanka Los Angeles, jeżdżąca Hondą Civic z 2001 roku.

2006_civic_sedan_31

W czerwcu Honda ogłosiła 14% spadek rocznych dochodów, związany – jak twierdzi zarząd firmy – z koniecznością wymiany wadliwych poduszek powietrznych firmy Takata. Poszkodowani są również japońscy konkurenci Hondy – Toyota i Nissan – którzy również musieli wycofać dziesiątki milionów pojazdów.

Firma Takata jest oblegana przez prawników i państwowych inspektorów. Pojawiają się nawet oskarżenia, że defekt został świadomie zatajony. Wiceprezes amerykańskiego oddziału firmy, Kevin Kennedy, twierdzi że wciąż trwają poszukiwania przyczyny usterki. Badacze firmy zwrócili szczególną uwagę na możliwą niestabilność głównego propelentu – azotanu amonu, zwłaszcza w wilgotnym środowisku. Kennedy powiedział jednak, że jest to tylko jeden z czynników, które mogły doprowadzić do nieszczęścia.

Problem dotyczy dziesięciu globalnych koncernów – w tym General Motors i BMW – które w samych Stanach Zjednoczonych muszą wycofać łącznie 34 miliony pojazdów. To więcej niż kiedykolwiek wcześniej w historii USA.

Takata i inni podwykonawcy musieli gwałtownie zwiększyć produkcję poduszek powietrznych i inflatorów – choć wiele z produkowanych przez Takatę części wciąż pracuje na bazie azotanu amonu.

[źródło: bloomberg.com; zdjęcia: businessinsider.com]