GTX 1080 Ti wszedł na rynek jak burza i pozamiatał konkurencję, nie zostawiając suchej nitki nawet na Titanie X Pascal, którego zdeklasował stosunkiem wydajności do ceny zakupu. Oczywiście zaraz po premierze układu referencyjnego jak grzyby po deszczu, zaczęły pojawiać się flagowe propozycje różnych producentów np. Gaming X, Auros, AMP Extreme czy ROG Strix. Teraz natomiast firmy skupiają się na wypuszczaniu nowych, bardziej innowacyjnych rozwiązań. Takich jak nowe miniaturowe karty od Zotaca!

Zotac ujawnił zdjęcia ich nowo nadchodzących produktów – GTX 1080 Ti ArcticStorm oraz GTX 1080 Ti Dual AMP! Mini. Będą to najmniejsze na tą chwile karty korzystające z rdzenia GP 102. Niestety niewielkie wymiary zazwyczaj stanowią problem o wręcz przeciwnej wielkości. Podczas obciążenia karta graficzna wytwarza znaczne ilości ciepła, które musi zostać sprawnie odprowadzone przez system chłodzenia na niej zamontowany. Bez tego rdzeń nie będzie w stanie pracować z pełnią swoich możliwości i spotkamy się ze zjawiskiem throttlingu. Dla mniej obeznanych w temacie jest to sytuacja, w której rdzeń kart po osiągnięciu pewnego progu temperatury, zmniejsza swoje taktowania w celu obniżenia temperatury. Może to się wiązać ze znaczącymi spadkami płynności obrazu jak i komfortu rozgrywki. Bo co to za zabawa kiedy co chwile następują zacięcia i glitche?

Karta ArcticStorm nie powinna mieć problemów z temperaturami gdyż będzie to jednostka przygotowana do “wodowania”. Cały przód pokrywa bardzo estetyczny blok wodny z nazwą modelu karty graficznej, a z tyłu znajduje się backplate. Nie jest to rozwiązanie AIO, więc żeby móc z niego korzystać musimy posiadać w swoim komputerze zamontowany system chłodzenia wodnego. Na śledziu znajdziemy standardowy zestaw portów: DVI, dwa złącza DisplayPort 1.4, oraz dwa wejścia HDMI 2.0. Natomiast do zasilenia karty wymagane są dwa 8-pinowe kable .

Druga propozycja niestety nie napawa takim optymizmem pod względem wydajności chłodzenia i kultury pracy: dwa wentylatory o rozmiarze 90 mm oraz mały radiator. Prawdopodobnie będzie głośno. Skoro jednak producent zdecydował się na taką konstrukcje, to musi ona w jakimś stopniu radzić sobie z opanowaniem tego higd-endowego GPU. Design jest już nam znajomy z innych modeli Zotaca. Z wyjątkiem chłodzenia, karta ta jest identyczna do modelu ArcticStorm, a do tego dochodzi bliźniaczy zestaw portów oraz gniazd zasilania.

Tyle jednak mówimy o ich niewielkich rozmiarach, a tak naprawdę nie wspomniałem o jakim rzędzie wielkości mówimy. PCB obu kart mierzy jedyne 21cm! Niestety na ten moment nie wiemy o tych kartach nic więcej. Z jakimi zegarami będą pracować? Jak zostały wycenione? Zapewne te szczegóły zostaną nam ujawnione na ComputeX-ie – jednej z największych konferencji w tej branży, która odbędzie już 30 maja! Będzie się działo!

Żródło: videocardz.com