Internet LTE ciągle zyskuje na popularności, a rosnąca liczba użytkowników wymusza na operatorach nieustanne usprawnianie i poszerzanie sieci. Dostępność do bezprzewodowego Internetu w najbliższych latach będzie wyznacznikiem innowacyjnego społeczeństwa.

Pod skrótem LTE ukrywa się nazwa Long Term Evolution (z ang. Długoterminowa Ewolucja). Jest to dobrze znany wszystkim nowoczesny standard bezprzewodowego przesyłania danych, który w swoim założeniu ma oferować znacznie wyższą przepustowość transferu informacji od swych poprzedników z rodziny 3G, przy jednoczesnej redukcji całościowych kosztów.

Zaawansowane prace nad obecnym standardem rozpoczęły się jeszcze w 2008 roku, a pierwsze próby przeprowadził skandynawski operator sieci komórkowej już rok później. Naturalnie na szerszą komercjalizację musieliśmy poczekać nieco dłużej, zaś w Polsce pionierem wprowadzania nowej technologii pod strzechy był Plus z Cyfrowym Polsatem w 2011 roku.

Przyszłość tuż za rogiem

Ubiegłe stulecie kreśliły państwa narodowe, natomiast XXI wiek należeć będzie do miast. Według informacji zgromadzonych przez ONZ na 2014 rok szacuje się, iż niespełna 50% globalnej populacji mieszka na obszarach zurbanizowanych. W kolejnych latach tkanka miejska będzie ulegać dalszemu poszerzaniu, co będzie rodzić wiele wyzwań, także z zakresu dostaw Internetu.

Obecnie żyjemy w epoce czwartej rewolucji przemysłowej, stawiającej na wykorzystanie nowoczesnych technologii w oparciu o przesyłanie i przetwarzanie ogromnych ilości informacji. Wraz z wdrażaniem nowych technologii na szeroką skalę przyczyniamy się do inicjacji daleko idących i nieodwracalnych przemian społecznych, wpływających na strukturę otaczającej nas rzeczywistości. Pod terminem inteligentne miasta (z ang. smart cities) kryje się nie tylko nowoczesna technologia, ale i cały mechanizm społeczny – w tym zwykli obywatele, korzystający codziennie z szerokiej gamy udogodnień. Wszakże smartfon podłączony do sieci wpływa na sposób planowania dnia, niekiedy styl naszej pracy, a przede wszystkim sposób spędzania wolnego czasu.

Szacuje się, że do 2020 roku na świecie będzie niemal 50 miliardów urządzeń podłączonych do sieci, czyli 50 razy więcej niż pięć lat temu. Niektóre analizy mówią nawet o bilionie urządzeń do 2025 roku. Czwarta rewolucja przemysłowa obrała postać masowej informatyzacji. Nie bez przyczyny używamy często terminu społeczeństwo informacyjne, ponieważ pierwszy raz w historii gospodarka opiera się w dużej mierze na odnawialnym bogactwie. Jest nim oczywiście informacja – masowo wytwarza, przechowywana i przekazywana między ludźmi niezależnie od miejsca pobytu. Oznacza to przede wszystkim konieczność rozwoju infrastruktury sieci, co w przestrzeni miejskiej wcale łatwe nie jest i ma swoje ograniczenia, jeśli bazujemy wyłącznie na tradycyjnych technologiach. Rozwiązaniem wydaje się być dalsza inwestycja w Internet bezprzewodowy LTE.

Mobilność na pierwszym miejscu

Pod koniec 2016 roku przeszło 51,3% urządzeń łączących się z Internetem na świecie, to były telefony i tablety. Mobilny styl korzystania z Internetu obił się na – wydawałoby się jeszcze do niedawna – niewzruszonej pozycji desktopów. Za ich pomocą z siecią łączyło się globalnie 48,7% użytkowników. Rzecz jasna statystyki przygotowane przez StatCounter Global Stats są pewnym uroszczeniem rzeczywistości, bowiem na popularności zyskują stale notebooki, hybrydowe rozwiązania, ale z Internetem mogą łączyć się jeszcze również inne urządzenia, jako choćby konsole do gier czy pozostałe domowe gadżety. Warto jednocześnie wspomnieć, że na rynkach „konsumpcyjnie dojrzałych”, czyli USA i Wielkiej Brytanii, komputery osobiste wciąż mają się dobrze, jeśli idzie o procent użytkowników korzystających z sieci.

Tak prezentują się globalne badania, a jak na tym tle wypada Polska? Jak się okazuje, już przeważająca część społeczeństwa polskiego przekonała się do mobilnych urządzeń, bo aż 63,21% przegląda w ten sposób sieć. Całość dominują naturalnie smartfony, bowiem tablet to zaledwie jeden procent tej wartości. Natomiast desktopy w naszym kraju stanowią 35,71% urządzeń łączących się z siecią. Według danych zgromadzonych przez GUS, do końca marca 2013 roku ilość użytkowników sieci komórkowych w Polsce wynosiła 53,85 mln. To dwa razy więcej niż w analogicznym okresie sprzed ośmiu lat. Statystycznie oznacza to, że wszyscy obywatele posiadają 1,5 telefonu lub cztery telefony przypadają na każde gospodarstwo domowe.

LTE w Polsce

Najśmielsze przewidywania szacują, iż do roku 2023 ruch w sieci wzrośnie ośmiokrotnie. Do tego czasu może zadebiutuje nowy standard 5G, choć raczej dominującą technologią będzie wciąż rozwijana i udoskonalana 4G LTE. Jeszcze do niedawna jednym z szybszych i stabilnych pod względem transmisji danych rozwiązań w Polsce był LTE Plus Advanced, dzięki agregacji dwóch nośnych po 20 MHz w standardzie LTE FDD (z ang. Frequency Division Duplex). Innymi słowy był to sposób zorganizowania dostępu do sieci radiowej, polegający na wykorzystaniu dwóch zakresów częstotliwości działających na pasmach 1800 oraz 2600 MHz.

Kolejnym etapem rozwoju technologii w sieci Plusa jest agregacja 50 MHz na trzech w częstotliwościach: 1800, 2100 i 2600 MHz. Uruchomiono także modulację 256 QAM, co pozwala na uzyskanie transferu danych szybszego nawet o 33%, a na częstotliwości 2600 MHZ zaimplementowano również MIMO 4×4, dzięki czemu prędkość Internetu może teoretycznie ulec niemal podwojeniu. Pierwszym miastem, w którym w październiku 2016 roku wdrożono torozwiązanie był Białystok, lecz operator zapowiada szybki rozwój tych technologii na terenie całego kraju

Obecne trendy i rokowania na przyszłość

Dominujący trend mobilności użytkowników wymaga nieustanne wprowadzanie nowinek. Szczególnie, gdy dotyka takich dziedzin jak biznes, reklama oraz marketing lub nawet rozrywki (od gier po wszelkie media społecznościowo-blogwe). Przykładowo, gdy idzie o pozycjonowanie stron w sieci Google faworyzuje witryny posiadające dobrze zoptymalizowaną wersję mobilną. Oznaczać to będzie, że mają one większe szanse pojawić się na szczycie wyszukiwania, aniżeli wersje pozbawione takiego wariantu.

Zresztą rynkowy potentat w postaci Google kładzie ogromne środki w rozwój mobilnych narzędzi. Uruchomił algorytm pozwalający sprawdzić naszą witrynę pod względem jej przyjazności dla mobilnych wyszukiwarek. Oczywiście długoterminowa inwestycja to także dalsze rozwijanie środowiska Android dla smarfonów wraz wszystkimi jego usługami. Już teraz stanowi około 97% udziału w globalnym rynku mobilnym. Na ogromnej popularności zyskał również autorski system operacyjny Chrome OS dla lekkich notebooków, nazywanych potocznie Chromebookami.

Kolejnym krok, to popularyzacja przechowywania informacji w tzw. Chmurze, gdzie dostęp do naszych danych uzyskujemy z dowolnego miejsca, wystarczy tylko posiadać połączenie z siecią. Między innymi z tego powodu, ale także rozwoju multimediów użytkownicy przesiadają się na operatorów oferujących limit transferu danych większy niż 5GB miesięcznie, a przez następne lata „głód” gigabajtów będzie rosnąć. Zmiany wymuszają jednocześnie dynamiczny postęp na rynku wideo, gdzie tylko w samej Polsce do 2021 roku może osiągnąć szacowaną wartość 157 mln dolarów. Nie chodzi wyłącznie o YouTube, ale także usługi pokroju Netflix, Amazon czy Showmax.

Okazuje się, że filmy oglądamy równie chętnie na ekranie smartfona, co na kanapie przed telewizorem. W najbliższej przyszłości segmenty napędzające rozwój sektora mediów i rozrywki na świecie będą należeć do wideo w Internecie (wzrost o 6%), reklamy internetowej (4,3%), a także gier (2,7%). W tym ostatnim przypadku, warto podkreślić jednocześnie, że udział gier na smartfony w przychodach całej branży growej do 2021 roku może wzrosnąć o niemal 21%.

Materiał powstał przy współpracy z firmą Plus| Źródło grafik: gs.statcounter.com, ericsson.com, androidcentral.com, discoverflow.co

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!