Kojarzycie filmy, w których pokazują hakerów jak piszą maniakalnie jakiś kod na klawiaturze by włamać się na komputer? Cóż, znając życie byliby mocno zdenerwowani, gdybym pokazał im, że można to zrobić prostszą metodą. Jezus zamieniał wodę wino, a każdy z nas może kraść dane z komputera przez dotyk.

Dobra, ogólnie hakowanie nie wygląda tak jak w filmach. To o wiele trudniejsza robota. To głównie poszukiwanie luk w zabezpieczeniach czy systemach, które zawsze są gdzieś pozostawione. Nie ma perfekcyjnego programu i wie to każdy haker. Dostanie się do danych to kwestia czasu, albo… dotyku. Studenci na Uniwersytecie w Tel Avivie pokazali, że jeżeli masz założoną specjalną opaskę na nadgarstek, możesz zmieniać dotykiem potencjał elektryczny, ujawniający nawet te silniejsze klucze szyfrujące. Nie musisz nawet dotykać samego komputera. Wystarczy przytknąć palec do jednego z kabli wideo idących do urządzenia lub podłączonych sieci.

Ale nie bójcie się. To nie jest tak, że jutro wpadnie Wam sąsiad, posmyra nieco komputer i wykradnie wszystkie wstydliwe zdjęcia. Technologia nie jest jeszcze na tyle zaawansowana. Może pozyskiwać ograniczoną ilość danych i ktoś musi obserwować przepływ prądu oraz odpowiednio go rozkodowywać. Ale kto wie co przyniesie przyszłość? Żaden tajny profil nie będzie potrzebny.

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!