Historia powstania tej płyty sięga lat osiemdziesiątych. Dokumentalista David Blair Stiffler zebrał małą ekipę i wyruszył trzy razy w górskie obszary Filipin. Podczas jednej z nich zostali porwani i przetrzymywani w niewoli przez 18 dni. Część nagrań była prowadzona nawet w tym okresie, ale niestety, duża ilość została skonfiskowana przez rebeliantów. Pomimo niespotykanej odwagi autora, muzyka nigdy wcześniej nie ujrzała światła dziennego.

Praca Stifflera daje silne odczucia dotyczące miejsca nagrywania. Zawiera ona instrumenty i wokale prawdopodobnie nigdy wcześniej niesłyszane. Czasami podczas muzyki słychać rozmowy, chrzęst liści i oddech. Sprawia to, że naprawdę można wczuć się w okoliczności muzyki. Nagranie w swój dziwny sposób opisuje zawirowania polityczne na Filipinach, opowiada jak kultury starały się zachować swoją tożsamość.

Są różne fazy nagrywania. Na początku autor skupia się na głosach śpiewaków i wykorzystanych instrumentach. Nagrania odbyły się niedaleko miejsca, w którym kręcony był film “Czas Apokalipsy”.

W dalszej części nastrój się zmienia. Najbardziej uderzająca muzyka ma miejsce podczas przebywania w niewoli – kobieta śpiewa kołysankę dla swojego dziecka. W jej głosie słychać czułość i strach, którego sami możemy doznać. Z kolei w innej piosence możesz poczuć jakby była ona grana zaraz obok Ciebie.

Muzyka z Górskich Prowincji to żywa część historii, która pozwala poznać kultury plemion, ich obawy i nadzieje. Szkoda tylko, że wiele nagrań zostało bezpowrotnie utraconych. Zdecydowanie polecam zapoznać się z materiałem.

 

Źródło, zdjęcie: http://pitchfork.com/

    Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!