Naukowcy z Forsyth Institute stwierdzili ponad wszelką wątpliwość, że stany zapalne jamy ustnej, czyli występowanie ubytków w zębach, choroby dziąseł są powiązane z większym prawdopodobieństwem wystąpienia chorób serca a nawet zawału. Biorąc pod uwagę trudności związane z całkowitym wyleczeniem chorób zębów i ich okolic, sprawa jest poważna, tym bardziej że musimy wziąć też pod uwagę fakt iż duża część ludzi nadzwyczaj niechętnie odwiedza dentystę – w Polsce statystyki są porażające.

Według badaczy lekarstwa które przepisywane są na obniżenie poziomu cholesterolu zwykle dość dobrze działają też na zapalenia dziąseł oraz na serce, co jest kolejnym dowodem na istnienie bliższej zależności między tymi organami niż do tej pory uważano.

Choroby związane ze starzeniem się, takie jak otyłość czy cukrzyca typu drugiego mają w sobie pewnego rodzaju składniki zapalne, które mogą zostać uaktywnione przez brak dbałości o higienę jamy ustnej. W konsekwencji może to spowodować pogorszenie się stanu chorego. Dlatego też trzeba przestać myśleć o próchnicy czy problemach z dziąsłami jako o typowych chorobach dentystycznych a zacząć traktować je jako czynniki ryzyka które mogą wpłynąć na funkcjonowanie całego organizmu.

[źródło: Business Insider Australia]

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!