Mimo skoku technologicznego, jaki nastąpił na naszej planecie w ostatnich stuleciach, ponad miliard ludzi cierpi na brak dostępu do bieżącej wody. Oczyszczanie tej życiodajnej cieczy to jedno z zagadnień, jakim jest poświęcona dzisiejsza nauka. Być może rozwiązaniem problemu będzie instalacja opracowana przez Deshawna Henry’ego?

Największą zaletą urządzenia jest jego prostota. Amerykański student do zbudowania aparatu użył powszechnie dostępnych materiałów, dzięki czemu budowa takiej oczyszczalni nie powinna stanowić problemu nawet dla najbiedniejszych.

Wynalazek Henry’ego opiera się na prostej zasadzie: szkodliwe substancje zawarte w wodzie są neutralizowane poprzez jej podgrzewanie. W ciągu godziny litr wody może zostać podgrzany do około 60 stopni Celsjusza, dzięki czemu z cieczy zostaje usuniętych 99,9% groźnych dla zdrowia bakterii. Aby oczyszczanie przebiegało prawidłowo, instalacja musi znajdować się w najbardziej optymalnym ułożeniu względem słońca.

Kolejnym etapem w pracy młodego konstruktora ma być zwiększenie wydajności urządzenia. Jak obliczono, aby zapewnić dostęp do wody pitnej pięcioosobowej rodzinie, potrzebny będzie przyrząd trzy razy efektywniejszy od prototypu. Ze względu na prostotę konstrukcji projekt powinien być rozwijany, ponieważ naukowcy wciąż nie odkryli taniego, a zarazem skutecznego sposobu na uzdatnianie H20.

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej