W naszym kraju zeszły miesiąc był chłodniejszy niż zwykle. Większa część świata jednakże nie może stwierdzić tego samego – ubiegły październik był najcieplejszy odkąd tylko rozpoczęto prowadzenie pomiarów.

Tak gorącego października nie było od ostatnich dekad dziewiętnastego wieku – a być może jeszcze dłużej (wiarygodnych danych sprzed tego okresu jest bardzo niewiele). Mieliśmy również do czynienia z największym odchyleniem od globalnej „normy”, ustalonej tutaj na podstawie uśrednionych temperatur z lat 1951-1980. Dane pochodzą z Goddard Institute for Space Studies NASA, który zajmuje się między innymi zmianami temperatury zachodzącymi w dłuższym czasie (np. w ciągu dekad, a nie dni).

Brzmi znajomo? Zeszła zima również była najcieplejsza w historii pomiarów, nawet biorąc pod uwagę podwyższone opady śniegu w niektórych częściach świata. 2012 i 2014 również biły rekordy, choć zanosi się na to, że bieżący rok, biorąc pod uwagę wyżej wspomniany październik, jak również wcześniejsze, bardzo ciepłe miesiące (jak choćby lipiec), sam stanie się rekordzistą.

Wszystko, po raz kolejny wskazuje na globalne ocieplenie. Silne fale upałów występują obecnie czterokrotnie częściej niż przed rewolucja przemysłową.

Jedną z przyczyn takiego stanu rzeczy jest rekordowo silne El Niño, o którym pisaliśmy już zarówno kilka dni temu, jak i przed paroma miesiącami.

nmaps

[źródło i grafika: popsci.com]

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej