W styczniu tego roku IUPAC (Międzynarodowa Unia Chemii Czystej i Stosowanej) potwierdziła oficjalnie, że pierwiastki o liczbach atomowych 113, 115, 117 i 118 rzeczywiście istnieją. Choć pierwsze doniesienia o ich odkryciu pojawiły się już kilka lat wcześniej, to wyniki czekały na potwierdzenie przez niezależne zespoły badawcze. Dopiero kiedy Unia upewniła się do istnienia pierwiastków, rozpoczęła oficjalną procedurę nadawania im nazw.

Hipotetyczne pierwiastki nosiły roboczo nazwy pochodzące od ich liczby atomowej, czyli odpowiednio ununtium, ununpentum, ununseptum oraz ununoktium. Teraz, kiedy ich odkrycie (a właściwie wytworzenie, bo wszystkie powstały w akceleratorach cząstek) potwierdzono, IUPAC poprosiła zespoły odkrywców o zaproponowanie nowych nazw dla pierwiastków. Propozycje te właśnie ujawniono, a ich oficjalne zatwierdzenie, zgodnie z procedurami IUPAC, ma zostać dokonane nie wcześniej niż za pięć miesięcy. Poniżej przedstawiamy jedne z nazw proponowanych przez odkrywców pierwiastków.

Najlżejszy z superciężkich pierwiastków, odkryty w japońskim instytucie RIKEN, został przez swoich odkrywców nazwany nihonium (symbol: Nh), na cześć Japonii, która w języku jej mieszkańców zwie się właśnie Nihon. Pierwiastki o liczbach atomowych 115 i 117 również otrzymać mają nazwy inspirowane geograficznie. Dla dawnego ununpentium zaproponowano nową nazwę moscovium (Mc), natomiast ununseptium prawdopodobnie będzie znany jako tennessine (Ts). Pierwiastki te zostały odkryte dzięki współpracy zespołów z rosyjskiej Dubnej, niedaleko Moskwy oraz trzech amerykańskich instytucji, z których dwie znajdują się właśnie w stanie Tennessee.

Najcięższy spośród nowych pierwiastków, także odkryty dzięki amerykańsko-rosyjskiej współpracy, nazwany ma zostać oganesson (Og), na cześć wybitnego Rosyjskiego fizyka jądrowego, Juriego Oganessiana. Rosjanin kieruje jednym z laboratoriów w Dubnej, gdzie prowadzi badania nad superciężkimi jądrami atomowymi. Jeżeli IUPAC zaaprobuje tę nazwę, 83-letni Oganessian będzie drugą osobą w historii (po Glennie Seaborgu), która została uhonorowana w ten sposób jeszcze za życia.

[źródło i grafika: popularmechanics.com]

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!