Firma Moller-Maersk potrafi przerazić wielkością statków każdego, kto zobaczy ich fotografie. Wiemy, że są w stanie zapakować na pokład jednego ze swoich dzieci 17 tysięcy kontenerów. Jak się okazuje, ich „większy brat” od Daewoo z Korei potrafi zabrać ze sobą całą platformę wiertniczą.

Pieter Schelte to największy statek jaki kiedykolwiek pływał po morzach (przynajmniej dopóki Duńczycy nie zrobią czegoś większego). Zbudowany został przez firmę Daewoo w Korei i jest w stanie po prostu podpłynąć do platformy wiertniczej, „odpiąć” ją od podstawy i zabrać to wszystko z powrotem do portu. Tankowiec ten został zresztą do tego skonstruowany. Zapewne ma ratować nas przed wyciekami, które mogą prowadzić do zachwiania całego ekosystemu morskiego. Statek ma wymiary 382 na 117 metrów i zasilany jest ośmioma silnikami o mocy 11,2 megawatów, podłączonymi do trzynastu silników sterujących marki Rolls Royce o mocy 5,5 megawatów.

gtzdid1p2tu6vtczlitn u03bifygt3plolhtkvup

Poniżej podrzucam filmik, który pokaże Pieter Schelte w pełnej okazałości na żywo z ludzkiej perspektywy. W źródle newsa znajdziecie również trójwymiarowe symulacje, pokazujące jak powinien wyglądać proces zabierania platformy wiertniczej. Jeszcze zanim tam przejdziecie dam pewną zabawną ciekawostką – firma planuje wypuszczenie większego modelu.

[źródło i zdjęcie: sploid.gizmodo.com]

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!