Smog uprzykrza życie mieszkańców w wielu światowych metropoliach, takich jak Pekin, Szanghaj, Paryż, Nowy Jork, San Francisco, czy Kraków. Toksyczne dla nas cząstki unoszą się w powietrzu tworząc duszącą mgłę, która po przedostaniu się do płuc zatruwa cały organizm. Z problemem zanieczyszczenia powietrza w dużych miastach postanowił poradzić sobie holenderski projektant Daan Roosegaarde.

purifier2

Przeszło dwa lata temu Holender wpadł na pomysł stworzenia wież oczyszczających powietrze. Filtr, według pierwotnych założeń, miał zostać zaprezentowany w Pekinie, jednak po początkowej przychylności władz miasta współpraca się urwała. Ostatecznie, pierwsza wieża stanęła więc w Rotterdamie, gdzie mieści się studio projektowe Roosegaarde’a.

purifier1

Konstrukcja ma około 7 metrów wysokości i w ciągu godziny oczyszcza około 30 tysięcy metrów sześciennych powietrza. Uwaga, będzie porównanie w amerykańskim stylu: oznacza to, że w ciągu doby instalacja może oczyścić powietrze o objętości odpowiadającej 3,6 legendarnego sterowca Hindenburg. Całość zużywa przy tym około 1,4kW, czyli tyle, co niezbyt mocny czajnik elektryczny. W przyszłości instalacja ma być zasilana z odnawialnych źródeł energii.

purifier3

Konstrukcja, nazwana Smog Free Tower, działa na zasadzie podobnej do urządzeń stosowanych niekiedy w szpitalach, a swego czasu popularnych również u nas, zwłaszcza w domach zamieszkałych przez alergików. Urządzenie wytwarza dodatnie jony, które przyczepiają się do zanieczyszczeń znajdujących się w powietrzu. Następnie zanieczyszczenia, dzięki przyczepionym kationom, zbierane są przez ujemnie naładowane elektrody.

purifier4

Co ciekawe, a jednocześnie dosyć dziwne, zanieczyszczenia zbierane przez prototypową konstrukcję mają być prasowane i umieszczane w pierścionkach, które będą następnie sprzedawane. Każdy z nich zawiera syf wychwycony z 1000m3 powietrza.

smog1

Obecnie twórca zbiera fundusze na Kickstarterze. Mają one pozwolić na prezentację projektu w wielu borykających się z problemem smogu miastach świata. Z wyznaczonego celu 50 tysięcy dolarów udało się zebrać jak dotychczas… ponad 70 tysięcy. Zbiórka potrwa jeszcze 7 dni.

Na ile jednak cały pomysł okaże się praktyczny? Sam twórca mówi o tym, że traktuje swoje wieże jako koncepcję mającą stworzyć miejsca wolne od smogu, które mogą służyć do myślenia na temat innych sposobów osiągnięcia czystości powietrza. Autor urządzenia chyba nigdy nie słyszał o wietrze. Mówiąc jednak nieco poważniej, mam nadzieję, że koncepcja zostanie kiedyś dopracowana przez osoby znające się bardziej na inżynierii niż designie i pozwoli, wraz z pojazdami elektrycznymi i centralnym ogrzewaniem, uzdatnić powietrze w dużych miastach do poziomu nieprzekraczającego norm zanieczyszczeń WHO.

P.S. Powietrze przefiltrowane przez wieżę w ciągu doby waży tyle, co cztery płetwale błękitne.

[źródło i grafika: gizmodo.com, kickstarter.com]

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!