Naegleria fowleri to dosyć przerażająca ameba. Znajduje się ona w ciepłych słodkowodnych jeziorach czy rzekach. Wnika ona do człowieka przez nos i następnie zabija go zjadając powoli mózg. Na szczęście infekcje te są dosyć rzadkie.

Teraz powinny one stać się też łatwiejsze do wyleczenia. Do tej pory były one zazwyczaj śmiertelne, a leczenie lekami przeciwdrobnoustrojowymi dawało słabe efekty. Należało podać ich duże ilości, aby przekroczyć barierę krew- mózg. Naukowcy z Sunway University przyjrzeli się trzem lekom – diazepamowi, fenobarbitalowi i fenytoinie. Mogą one łatwo pokonywać wspomnianą barierę. W badaniu sprawdzono ich samo działanie oraz po przyłączeniu do nanocząsteczek srebra.

Okazało się, że były one znacznie skuteczniejsze przeciwko amebie w tej drugiej postaci. Co więcej, komórki mózgowe pozostawały nietknięte. Oznacza to, że taka kombinacja może zabijać ameby poprzez wiązanie się z receptorami białkowymi lub kanałami jonowymi. Jest więc większa nadzieja dla osób, które przypadkiem złapią tę infekcję.

Czytaj też: Palenie zainspirowało naukowców do nowego leczenie otyłości

Źródło: https://newatlas.com/, zdjęcie: By CDC [Public domain], via Wikimedia Commons

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej