Czasem nawet same kartridże mogą dostarczyć masę frajdy. Przekonał się o tym Julian Turner, kolekcjoner gier retro, który kupił na początku tego miesiąca kilka gier na NESa. Liczył pewnie na kilka godzin rozgrywki w starym stylu, a nie kilku gramach nielegalnych narkotyków.

Julian udokumentował swoje odkrycie na poniższym filmiku, w ramach którego chwalił się widowni swoimi zakupami. W połowie materiału zabrał się za przedstawianie kartridżów z grą ”Rollergames” i ”Golf ”, których waga odbiegała od standardów. Znając historię o przemytnikach, którzy posługiwali się takim sposobem ukrywania przedmiotów, zdecydował się na otwarcie obu obudów… i tak trafił na cztery zabezpieczone woreczki z heroiną o wartości pięciocyfrowej sumki.

O sprawie poinformował odpowiednie służby, których śledztwo zostało również uwiecznione na materiale wideo. Ostatecznie okazało się, że narkotyki mogą mieć około 30 lat, a o ich ukryciu w kartridżach najprawdopodobniej zapomniano, dlatego trafiły na rynek wtórny. Co ciekawe, szczęśliwy(?) kolekcjoner podzielił się również historią innego miłośnika gier retro, który w swojej kopii gry ”Golf” trafił na 50 banknotów z 1985 roku o wartości 5000$. A teraz wybaczcie, ale mam kilka kartridżów do rozkręcenia.

Źródło: Kotaku.com