NO2, czyli dwutlenek azotu (lub: tlenek azotu (IV)), to toksyczny, żółto-brunatny gaz powstający między innymi w procesie spalania paliw kopalnych i będący jednym z ważniejszych składników zalegającego nad większymi miastami smogu. Gaz jest silnie reaktywny, a w połączeniu z wodą daje kwasy: azotowy i azotawy. Satelitarne badania stężenia dwutlenku azotu w atmosferze prowadzone były przez NASA przez 10 lat, od roku 2005 do 2014. Badanie nie tylko pozwoliło określić w których rejonach świata stężenie trucizny w powietrzu jest najwyższe, a w których najniższe, lecz także jak zmieniało się w czasie.

usa-zmiana

Badanie prowadzone było przy użyciu należącej do NASA satelity Aura. Chociaż podstawowym celem misji było monitorowanie stanu warstwy ozonowej, to urządzenie doskonale się sprawdziło także wykonując w wysokiej rozdzielczości mapy stężenia NO2 w powietrzu. Wyniki opublikowano w periodyku naukowym Journal of Geophysical Research.

Okazuje się, że w okresie od 2005 do 2014 roku zawartość dwutlenku azotu w atmosferze znacznie spadła na większości obszarów USA i Europy Zachodniej (z małymi wyjątkami w rejonach USA w których w tych latach zwiększyła się skala przetwórstwa węglowodorów). Z kolei znaczny wzrost zanieczyszczenia zaobserwowano w rozwijających się przemysłowo, kosztem jakości powietrza Chinach. I tu jednak zdarzały się wyjątki – w kilku największych chińskich metropoliach, takich jak Pekin, stężenie NO2 spadło w badanym okresie. Warto przy tym pamiętać, że okres w którym prowadzono badanie nie obejmuje tegorocznego kryzysu jakości powietrza, który dotknął chińskie miasta.

Ciekawe, aczkolwiek dosyć smutne, wnioski można wysnuć obserwując Bliski Wschód. Okazuje się bowiem, że dzięki spustoszeniu głównych miast Syrii przez działania wojenne, pozostali w nich mieszkańcy mogą się teraz cieszyć czystszym powietrzem. Długoterminowe badania satelitarne mogą okazać się pomocne w ocenie wpływu przemian gospodarczych i politycznych na zanieczyszczenie powietrza, dzięki czemu łatwiej będzie nam zaplanować przyszłe działania i ocenić ich skutki.

[źródło i grafika: sciencealert.com]

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej