W tym kontekście „ogon” oznacza rozciągającą się na 80 – 110 tysięcy kilometrów chmurę zjonizowanych gazów. Jest to najnowsze odkrycie agencji NASA, która pozyskała te dane oczywiście dzięki sondzie New Horizons. Gigantyczny ślad jest częścią atmosfery Plutona, a taki efekt został osiągnięty przez to, że jej fragmenty są konsekwentnie porywane przez wiatr słoneczny. Jest to możliwe z powodu niewielkich rozmiarów tej planety, przez co jej atmosfera „ucieka” bezpośrednio w przestrzeń kosmiczną.

Ogon został odkryty między innymi przez Randy’ego Gladstone’a, będącego jednym z badaczy zajmujących się New Horizons na łamach Southwest Research Institute w San Antonio. Stało się to podczas analizowania danych zebranych przez urządzenie obserwujące SWAP – Wiatry Słoneczne Wokół Plutona. Maszyna natknęła się na anomalię we wspomnianym wietrze słonecznym w okolicy planety karłowatej, która okazała się być ogromnym gazowym ogonem.

Wciąż jednak agencji NASA nie udało się ustalić, w jaki kształt formuje się nowo odkryty ogon, a także jak doszło do jego powstania. Naukowcom pozostaje więc czekać na więcej informacji dostarczonych przez New Horizons i pierwsze z nich powinny dotrzeć do nich mniej więcej w sierpniu.

[źródło: businessinsider.com; zdjęcie: journaldugeek.com]

 

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej