NASA próbowała dziś wysłać w kosmos osiem małych satelitów na pokładzie rakiety Pegasus XL, wyprodukowanej przez prywatną spółkę zajmującą się lotami orbitowymi ATK. Misja, nazwana CYGNSS, polega na tym, by sondy zbadały z orbity różne aspekty tropikalnych burz i huraganów, aby pomóc naukowcom lepiej zrozumieć proces tworzenia się tychże. Uruchomienie tych satelitów na orbitę nie będzie wyglądać jak typowa wycieczka w kosmos – otóż rakieta nie wystartuje pionowo z wyrzutni na ziemi. Zamiast tego start odbędzie się z powietrza.

Stanie się tak dlatego, że rakieta Pegasus XL odpali silniki po wyrzuceniu z pokładu samolotu. Najpierw statek kosmiczny Stargazer L-1011 wystartuje z przylądka Canaveral na Florydzie i przeniesie rakietę do strefy docelowej, znajdującej się nad Oceanem Atlantyckim, na wysokości 39000 stóp (niecałe 12 km). Tam Pegasus zostanie uwolniony i odpali swój główny silnik rakietowy około pięciu sekund później. Następnie, w trakcie lotu, pojazd uruchomi dwa dodatkowe silniki, aby dostać się na właściwą wysokość i lokację, by wszystkie osiem sond rozmieścić prawidłowo w niższej orbicie Ziemi.

Gdy to się stanie, sondy rozproszą się parami. Przeciwstawne pary sond CYGNSS będą odłączać się w 30-sekundowych odstępach od modułu rozmieszczania – podobnej do rury konstrukcji, do której satelity były podłączone podczas operacji. Moduł ten był również odpowiedzialny za pomoc w „wykopaniu” statku na orbitę. Około 10 minut po ustawieniu się każdego satelity na miejscu, automatycznie otworzą swoje panele słoneczne, aby móc pobierać energię słoneczną. Ogólnie rzecz biorąc, cała podróż – od startu rakiety do rozmieszczenia sond – powinna zająć około 14,5 minuty.

NASA spróbuje nawiązać kontakt z satelitami około trzy godziny po ich wdrożeniu, i to będzie moment, kiedy zacznie się faktyczna praca naukowa. Satelity CYGNSS będą studiować wiatry na powierzchni oceanu w wewnętrznym rdzeni huraganów – ważne wskaźniki, jak intensywna może stać się burza. Aby móc to robić, sondy będą otrzymywać odbite sygnały z satelitów GPS, które pozwolą zespołowi CYGNSS „widzieć” przez te części huraganów, w których pada deszcz oraz zmierzyć prędkości wiatrów powierzchniowych w tych obszarach. Jest to rzecz, której większość misji naszej nauki nie jest w stanie wypełnić, jak twierdzi NASA. Pomiary te pomogą naukowcom skuteczniej przewidywać, jaką siłę będzie miał huragan lub burza, kiedy dotrze do brzegu.

Statek kosmiczny Stargazer wystartował o 7:37 czasu wschodniego (13:37 czasu polskiego), a rakieta Pegasus była gotowa do odpalenia o 08:40 (14:40 naszego czasu). Niestety próba ta musiała zostać przerwana z powodu mocnego zachmurzenia w miejscu zrzutu oraz awarii pompy hydraulicznej. Druga próba uruchomienia była zaplanowana na 09:05 (15:05 czasu polskiego), ale również musiała zostać przerwana z powodu problemów z pompą hydrauliczną, która istotna jest przy uwolnieniu Pegasusa od Stargazera. Orbital ATK twierdzi, że to wyłącznik miał wpływ na pompę

Jeśli NASA naprawi problem z pompą do jutra, Agencja spróbuje ponownie uruchomić Pegasusa we wtorek rano o godzinie 8:24 (14:24 czasu polskiego).

Źródło: theverge.com Zdjęcie: Wikimedia Commons

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej