Ostatnimi czasy priorytetem dla NASA stał się transport ludzi na Marsa. W założeniu wylądują oni na „czerwonej planecie” do końca lat trzydziestych dwudziestego pierwszego wieku. Agencja niespecjalnie boi się konkurencji ze strony innych organizacji.

Charles Bolden – obecny administrator NASA twierdzi, że największym priorytetem agencji jest podróż na Marsa i wszystko kręci się teraz wokół tego. Podkreśla, że Mars powinien powoli stać się tak samo ważnym elementem naszego życia jak Ziemia, gdyż obie te planety mają ze sobą dużo wspólnego. Ludzka misja jest bardzo ważna, bowiem jeśli wierzyć naukowcom, to właśnie tam najprawdopodobniej w naszym układzie rozwijało się życie pozaziemskie. Dlatego tak ważne jest zbadanie tego, co poszło tam nie tak i wyciągnięcie wniosków, by podobne klęski nie dotknęły również nas. Według planów Boldena, Księżyc ma być wykorzystany jako jeden z „przystanków” w drodze na Marsa.

Szef NASA nie boi się również konkurencji, która twierdzi, że da radę wysłać ludzi na czerwoną planetę już w latach dwudziestych. Jak twierdzi administrator – nikt bez pomocy NASA i rządu nie zdobędzie Marsa. Może tak, może nie – pachnie tu wyścigiem. Kto wygra tę rywalizację?

źródło: forbes.com

 

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej