WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Nauka

NASA wyrusza na Antarktydę w poszukiwaniu meteorytów

Meteoryty pozwalają nam na lepsze poznanie historii naszego Układ Słonecznego. Część z meteoroidów (czyli meteorytów, które nie spadły jeszcze na większe ciało niebieskie) powstała przeszło 4,5 miliarda lat temu, kiedy układ się formował i od tego czasu krąży wokół Słońca. Co jakiś czas, zwykle na skutek zderzeń, lub wpływu grawitacyjnego innych ciał niebieskich, niektóre z nich wędrują w kierunku Ziemi i w końcu spadają na jej powierzchnię (jeżeli mamy dużo szczęścia, to nie wpadają do oceanu). Takie znaleziska pozwalają nam lepiej poznać historię naszego najbliższego sąsiedztwa.

Jednak kiedy jakaś planetoida albo duża kometa uderzy w którąś ze skalistych planet lub jeden z księżyców Układu Słonecznego, robi się jeszcze ciekawiej. Fragmenty skał powierzchniowych zostają wyrzucone przez siłę uderzenia i po jakimś czasie mogą spaść na Ziemię, jako świadectwo warunków geologicznych panujących w miejscu i czasie z którego pochodzą.

Niestety poszukiwania meteorytów nie są łatwe. Kiedy kamień spadnie na Ziemię, całkiem dobrze (dla niewprawnego oka) wtapia się w otoczenie. Po jakimś czasie przykrywa go roślinność, a w końcu kolejne warstwy gleby i skał osadowych. Jednak nie wszędzie na naszej planecie meteorytom tak łatwo się ukryć. Zawsze istnieje szansa, że kosmiczny kamień nie wpadnie w głębiny oceanu, ani nie spadnie w miejscu, w którym zaraz zostanie ukryty pod trawą i błotem. Najłatwiej go zauważyć, kiedy wyląduje na lodowej pustyni Antarktydy.

Właśnie na Antarktydę, w poszukiwaniu meteorytów, NASA postanowiła wysłać grupę naukowców. Osiem osób, w ciągu prawie sześciu tygodni, będzie przeszukiwać lodowce najzimniejszego kontynentu w poszukiwaniu meteorytów. Znalezione obiekty, dzięki warunkom panującym na Antarktydzie, powinny być doskonale zachowane. Po wydobyciu, okazy zostaną przesłane do NASA Johnson Space Center oraz Smithsonian Institute w celu poddania dokładnej analizie.

Naukowcy wiedzą, gdzie najlepiej szukać meteorytów. Kiedy kosmiczne obiekty spadają na lodowiec, poruszają się powoli wraz z nim. Płynący lodowiec, natrafiając na pasmo górskie, musi się zatrzymać i o ile sam lód ulega w takich miejscach erozji powodowanej przez wiatr, to meteoryty zostają i gromadzą się u stóp antarktycznych gór wraz z kolejnymi latami napływu niosącego je lodu.

Ekspedycja, nazwana ANSMET (Antarctica Search for Meteorites) nie jest pierwsza. Wcześniej NASA sponsoruje już wyprawy ANSMET od 40 lat. Dotychczas wzięło w nich udział już przeszło 200 osób i zebrano łącznie ponad 20 tysięcy meteorytów. Najnowsza wyprawa ma zostać udokumentowana serią trwających około minuty filmików. Pierwszy z nich możemy zobaczyć poniżej.

[źródło i grafika: sciencealert.com]