Zrozumienie nieregulowanej kryptowaluty nie jest łatwe. Niemniej, ostatnio opublikowano badanie stara się wyjaśnić kim są użytkownicy Bitcoinów. Jak się okazuje dane wskazują na ścisły związek Bitcoina z programistami oraz… z nielegalnymi transakcjami.

Ze względu na to, że użytkownicy są chronieni przez anonimowość kryptowaluty, badacze z Uniwersytetu Kentucky użyli Google Trends, by zbadać powody zainteresowania Bitcoinem. Samo w sobie nie stanowi to pewnej metody, niemniej może posłużyć do wyciągnięcia dalszych wniosków na podstawie dowodów anegdotycznych i istniejących wcześniej badań, tak aby stworzyć profile grup najbardziej zainteresowanych tą nowoczesną walutą.

Wcześniejsze dane sugerowały, że trzy główne powody użytkowania Bitcoina to: ciekawość, zysk i polityka. Na podstawie tych obserwacji badacze wprowadzili wstępnie cztery kategorie użytkowników: entuzjastów nowoczesnych technologii, inwestorów, ludzi o poglądach antysystemowych i… kryminalistów.

Badanie odbywało się na przestrzeni 31 miesięcy; przeanalizowano różne terminy wyszukiwania powiązane z Bitcoinem. Autorzy zdawali sobie sprawę, że duża część aktywności użytkowników może być ciężka do przetworzenia, niemniej założono, że dane Google raczej nie były cenzurowane. Zauważono silną korelację pomiędzy ilością wyszukiwań a ceną Bitcoina, co zostało uznane za dowód na to, iż dane Google stanowią dobre odzwierciedlenie społeczności osób zainteresowanych kryptowalutą.

Analizowane terminy wyszukiwań zawierały szereg terminów związanych z Bitcoinem, w tym wariacji takich jak „Bitcoins”, „Bitcoin Mining”, „Bit Coin”, „Bitcoin exchange”, „Bitcoin price”, „Bitcoin value” i tym podobnych. Terminy te zostały połączone z określeniami dotyczącymi informatyki, a także pojęciami takimi jak „Silk Road”, „Wolny Rynek”, „Zarabianie”, w celu wyodrębnienia treści związanych z nauką o komputerach, nielegalnym handlem, liberalizmem gospodarczym, spekulacją finansową.

Jak się okazało, nie znaleziono silnej korelacji pomiędzy Bitcoinem, a osobami szukającymi „wolności od banków centralnych”, czy Bitcoinem i inwestorami. Kryptowalutą obracają najczęściej osoby należące do dwóch grup: informatyków i ludzi zainteresowanych nielegalną wymianą handlową.

Jak twierdzą naukowcy, było to pierwsze badanie, które systematycznie analizowało zainteresowanie Bitcoinem. Według badaczy zgromadzone dane wskazują, że jest ono „napędzane” przede wszystkim przez entuzjastów programowania i ludzi uczestniczących w „szemranych” interesach, natomiast motywacje polityczne i inwestycyjne są prawie niezauważalne. Brzmi to nieco złowieszczo.

[źródło: wired.co.uk grafika: techcrunch.com]

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej