Na naszą planetę codziennie spadają tony kosmicznego gruzu. Niektóre obiekty są na tyle małe, że spalają się w atmosferze niezauważone, te większe natomiast powodują wymieranie dinozaurów albo z pomocą fali uderzeniowej wybijają okna w Czelabińsku. Jednak 13 listopada spadnie na Ziemię obiekt wyjątkowo tajemniczy. Pomimo że astronomowie doskonale znają wielkość, masę, prędkość i trajektorię tego obiektu, to nie mają pojęcia czym może być.

Krótko po odkryciu sensacji związanej z gwiazdą WTF (KIC 8462852), którą przesłonił ogromny obiekt podejrzanej proweniencji, przyszedł czas na tajemniczy obiekt, również nazwany WTF, co jest skrótem od jego jak najbardziej prawomyślnej nazwy WT1190F. Obiekt ten krąży wokół Ziemi po silnie eliptycznej orbicie, której apogeum znajduje się dwukrotnie dalej od naszej planety niż księżyc. Jednak już niedługo. 13 listopada 2015 roku o godzinie 06:19 czasu GMT (07:19 czasu polskiego) jego orbita przetnie się z orbitą Ziemi i obiekt zderzy się z naszą planetą, wpadając do Oceanu Indyjskiego w pobliżu Sri Lanki.

Bolid na szczęście nie jest zbyt duży – ma zaledwie dwa metry długości i prawdopodobnie jest pusty w środku. Nie zakończy on więc istnienia ludzkiej cywilizacji. Jeżeli nikt nie będzie miał dużego pecha, to nie zatopi nawet łódki. Tym jednak, co czyni go ciekawym, jest jego nietypowa orbita i nieznane pochodzenie. Niektórzy sugerują, że obiekt może być fragmentem jednej z rakiet programu Apollo.

WTFgif
WT1190F w ruchu na środku animacji.

Choć spadające z nieba dziwadło raczej nikomu nie zagrozi, to naukowcy będą mieli rzadką okazję obserwowania wejścia w atmosferę obiektu tej wielkości. Obecnie monitorujemy trajektorie zaledwie około dwudziestu tak dużych kosmicznych śmieci, natomiast naturalne obiekty podobnej wielkości często zauważamy dopiero kiedy zaczynają z wielkim hukiem wytracać prędkość w powietrzu.

[źródło i grafika: gizmodo.com]

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!