Dążenie do graficznego fotorealizmu w grach wideo jest od kilku dobrych lat jednym z podstawowych motorów napędzających działania branży – jest to zresztą bardzo często obiektem żartów samych graczy. Nissan jednak najwyraźniej nie interesował wystarczająco tym co się dzieje w świecie komputerów.

Zaznaczamy – nie każdy musi być specem od wszystkiego; pracownikom Nissana nieznajomość gier komputerowych i ich obecnego poziomu graficznego (nawet jeżeli mówimy o wyścigach), nie przeszkadza w wykonywaniu swojej pracy i tworzeniu świetnych samochodów. Nie mniej jednak, całkiem zabawną gafę popełniła ostatnio osoba prowadząca profil firmy na Twitterze.

Nissan

@NissanUSA: @Captcook96 @DRIVECLUB Świetne ujęcia! Są Twojego autorstwa?

@Captcook96: @NissanUSA @DRIVECLUB Tak! I dziękuję!

@PhenomEvolution: @Captcook96: Zastanawiałeś się, czy @NissanUSA wie, że to są zdjęcia @PS4share wykonane w @DRIVECLUB? Ja tak.

@NissanUSA: @PhenomEvolution @Captcook96 Ha! Najwyraźniej nie przyjrzałem się dokładnie! Grafika w dzisiejszych grach wygląda niesamowicie!

Całe szczęście, z zabawnej sytuacji udało się wyjść Nissanowi z klasą, przyznając się do swojego błędu i zachowując rozmowę na luźnym, humorystycznym tonie. Ciężko dziwić się, że osoby niezwiązane z grami wideo nie potrafią już wskazać różnicy między rzeczywistością a screenshotami, szczególnie gdy samochodówki wizualnie zapierają dech w piersiach. Zdarzały Wam się sytuacje, w których np. osoby starsze pomyliły grę z filmem?

[źródło: eteknix.com; zdjęcie: cdn4.dualshockers.com]

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!