Nokia rozpoczęła właśnie przyjmować zamówienia przedpremierowe na kamerę wirtualnej rzeczywistości Ozo, a dostawy rozpoczną się w pierwszym kwartale 2016 roku. Koszt tego cacka to „jedyne” 60 tysięcy dolarów.

Podczas konferencji w Los Angeles, firma demonstrowała zdolność swojej kamery do transmitowania materiału na żywo w 3D i 360 stopniach. Zespół rockowy Best Coast występował nawet w niedalekim Capitol Records, a osoby zgromadzone na spotkaniu mogły rozkoszować się bezpośrednią transmisją z tego koncertu.

Jak łatwo się jednak domyślić, biorąc pod uwagę cenę tego urządzenia, nie jest ono skierowane do typowego zjadacza chleba, a raczej do gigantów mediów czy producentów materiałów wideo. Być może jednak, po upływie pewnego czasu, Nokia Technologies, oddział firmy zajmujący się badaniami i rozwojem projektu Ozo, zacznie oferować podobny sprzęt w bardziej przystępnych warunkach finansowych.

Nokia ma zamiar skierować model do grupy „wymagających amatorów” – będzie z czasem wypuszczać nowe wersje kamery, oczywiście w odpowiedzi na zapotrzebowanie ze strony użytkowników. Jednocześnie, prezydent firmy, Ramzi Haidamus, dodał, że aktualizacje oprogramowania będą znacznie częstsze niż te sprzętowe.

Nokia ma również w planach dostarczanie kamer Ozo do firm, które mogą wynajmować je mniej majętnym osobom chętnym do zgłębiania technologii wirtualnej rzeczywistości i tworzenia opartych na niej materiałów wideo.

We wprowadzaniu na rynek Ozo Nokii pomagają biznespartnerzy, do których należą m.in. Akamai, Elemental Technologies Amazona, Oculus, HTC czy Samsung. Haidamus chwali się przy tym, że jego firma rozmawia obecnie na temat Ozo w zasadzie z każdym większym studiem filmowym. Istnieją już plany rozwoju tej technologii, producent planuje „wciskanie” do niej coraz większej ilości zaawansowanych rozwiązań.

[źródło i grafika: venturebeat.com]

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej