Do tej pory ludzką skórę pokrywano jedynie tatuażami i to niemal wyłącznie w celu poprawienia swojego wizerunku. Teraz jednak przedstawiono nam rozwiązania, które mają wykorzystać nasz wygląd do nieco innych celów.

Oto do „gry” wchodzą ultra-cienkie, giętkie i przylepiające się sensory, których pełnego wykorzystania nie jesteśmy sobie póki co wyobrazić. Już w zeszłym roku próbowano pierwszych podchodów do tego typu technologii, w czym szczególnie efektywne było Google, wypuszczające cyfrowy tatuaż, interakcja z nim pozwalała na odblokowanie telefonu. Trzeba przyznać, że może nie jest to najbardziej użyteczne wykorzystanie tego mechanizmu, jakie można wymyślić, ale był to niezły początek.

Teraz jednak, za sprawą kilku firm, w tym Medtronica i jego kreacji: „SEEQ Mobile Cardiac Telemetry System”, noszenie sensorów i cyfrowych tatuaży może stać się sporą pomocą jeśli chodzi o dbanie o nasze zdrowie. Pozwala ono na śledzenie pracy serca pacjenta i przesyłanie tych danych do odpowiedniej aparatury.

psc0715_nw_010

Z kolei MC10, przedsiębiorstwo specjalizujące się w produkcji rozciągliwego sprzętu elektrycznego, już wkrótce wypuści w świat system BioStamp, analizujący na bieżąco puls, ruch ciała, temperaturę i inne dane medyczne, tak aby ludzie mogli uzyskiwać raporty na temat swojego zdrowia we własnym domu. Czy tego typu technologia odeśle do lamusa smartwatche i im podobne gadżety?

[źródło i zdjęcie: popsci.com]

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!