Jeżeli nadajesz swojej siedzibie pseudonim „statek kosmiczny” musisz zdawać sobie sprawę z tego, jakie wyzwanie stoi przed tobą, by zgadzało się to z rzeczywistością.

Apple najwidoczniej jest zupełnie tego świadome i konsekwentnie popycha do przodu budowę swojego nowego, „podobno” zapierającego dech w piersiach obiektu. Budowa mieszczącego się w Cupertino budynku kosztowała Apple 5 miliardów dolarów i ma zostać ukończona pod koniec przyszłego roku. Kosmiczna siedziba ma zagwarantować pracę 12 tysiącom pracowników, z których to spora część będzie prawdopodobnie opiekować się wartym 161 milionów dolarów audytorium, czy terenem pełniącym rolę parku dla zatrudnionych.

Serwisowi Business Insider udało się niedawno skontaktować z kimś, kto pracował nad tym projektem i osoba ta potwierdziła, jak wysoko Apple postawiło sobie poprzeczkę jeśli chodzi o standardy budynku. Campus 2 ma zdeklasować konkurencję i sprawić, że od teraz każdy będzie porównywać swą siedzibę do tej należącej do firmy założonej przez Steve’a Jobsa.

Aby opisać, co dokładnie firma chce osiągnąć przy budowie takiego molocha, pracownicy Apple korzystali ze swojego głównego produktu – iPhone, reprezentującego rzekomo wszystko to, co ma mieć w sobie Campus 2.

Każdy fragment był wcześniej dokładnie zaprojektowany. Innymi słowy, wszystko było doglądane, sprawdzane i mierzone, od cementu do prętów, a więc rzeczy, których przecież nikt nawet nie zobaczy, gdy budynek zostanie ukończony. To wszystko jest całkiem niesamowite.

Osoba, której zdarzało się pracować nad budową innych siedzib technologicznych gigantów przyznaje, że konkurentom Apple nie udało się nawet zbliżyć do poziomu, jaki ma reprezentować Campus 2. Na plac konstrukcji ściągnięto absolutną śmietankę specjalistów z całego kraju, więc ciężko sobie wyobrazić, by ktoś w najbliższej przyszłości stworzył coś lepszego. A może następny, równie wspaniały budynek będzie pochodził od Apple?

[źródło i zdjęcia: businessinsider.com]

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej