Piractwo to z pewnością jedna z największych plag dzisiejszych czasów. Na szczęście najnowsza wersja Denuvo, choć jest dosyć kontrowersyjnym systemem DRM, nadal dzielnie stawia czoła wszystkim crackerom. Jej działanie możemy zauważyć chociażby w Injustice 2, czy Battlefroncie 2, których zabezpieczenia do tej pory nie zostały złamane.

Okazało się, że system Denuvo może ponownie pokazać środkowy palec wszystkim piratom, co definitywnie zaprzecza teorii głoszącej o jego śmierci. Niespełna kilka tygodni temu grupy crackerskie twierdziły, że to zabezpieczenie mają w garści i opracowują metody obejścia go w zaledwie kilkanaście godzin. We wcześniejszych wersjach rzeczywiście tak było, bo poradzenie sobie z nimi polegało na nie tyle złamaniu, a zakodowaniu Denuvo tak, aby rozpoznawało nielegalną wersję oprogramowania, ale uważało, że jest ona poprawna. Teraz jednak powoli mija piąty tydzień nienaruszalności np. Assassin’s Creed Origins.

Denuvo

Jasne, wkrótce i tak znajdzie się jakaś metoda na rozszyfrowanie zabezpieczeń, ale ich zadanie zostało już wykonane. Zapewniły twórcom najnowszych gier kilka tygodni spokoju, w których nakłady ich dzieł sprzedały się po najkorzystniejszej cenie. Nie zmienia to faktu, że ten system nadal posiada kilka problemów. Niech przykładem będzie ostatnia awaria jego serwerów, która uniemożliwiła na kilka godzin zabawę w tytułach od Warner Bros. Pomijam już fakt domniemanego spadku wydajności w najnowszej odsłonie Assasyna, w której to połączenie Denuvo z VMProtect sprawiało, że procesor miał być obciążany owymi zabezpieczeniami.

Źródło: eteknix.comtheinquirer.net

    Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!