Kosmos jest niesamowity – pomimo olbrzymich wysiłków eksploracyjnych wciąż pojawiają się nowe, niespodziewane pytania. Przykładowo, astronomowie odkrywają coraz więcej zjawisk, które mogą zostać wytłumaczone istnieniem dziewiątej planety o wyjątkowo „ekscentrycznej” orbicie.

Spekulacje na temat istnienia dziewiątej planety rozpoczęły się w styczniu. Niemniej teraz, Mike Brown, astronom z Uniwersytetu Caltech, twierdzi, że znalazł kolejne dowody na to, że Układ Słoneczny posiada dziewięć planet. Na to wskazują badania przeprowadzone przez uczonego, jak również jego kolegi po fachu, według którego zachowanie sześciu obiektów w Pasie Kuipera wskazuje na istnienie nieznanego do tej pory, masywnego ciała niebieskiego.

Pas Kuipera to obszar naszego układu planetarnego, który znajduje się za orbitą Neptuna. W jego skład wchodzą ciała złożone z zestalonej wody, metanu, czy amoniaku. Niedawno odkryto, że kolejny obiekt, wykazuje zachowanie takie jak w wypadku wyżej wspomnianych sześciu ciał niebieskich.

Nature_News_Planet_Nine_orbital_diagram_21.01.2016_WEB.0

Oczywiście, wciąż mamy do czynienia z hipotezą wymagającą potwierdzenia. Na dzień dzisiejszy, obserwacje wskazują, że ruch wyżej wspomnianych obiektów mógł zmieniony na skutek oddziaływania z masywnym ciałem niebieskim znajdującym się gdzieś pomiędzy 200, a 1200 AU (jednostka astronomiczna – średni dystans Ziemi od Słońca) od Słońca. Jak twierdzi Mike Brown, obserwowany ruch ciał niebieskich idealnie wpisuje się w hipotezę istnienia dziewiątej planety.

Trzeba przy tym zauważyć, że hipoteza nie została jeszcze opublikowana w żadnym czasopiśmie, ani zweryfikowana przez społeczność naukową. Jeśli przypuszczenia Browna zostaną potwierdzone, znowu będziemy mogli „cieszyć się” układem planetarnym o dziewięciu pełnoprawnych planetach. Z drugiej strony, istnienie dużego obiektu o tak dziwacznej i odległej od Słońca orbicie prawdopodobnie spowoduje powstanie większej ilości pytań, niż odpowiedzi.

[źródło i grafika: eteknix.com]

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej