W dniu dzisiejszym do amerykańskich sklepów ma trafić pierwsza partia nowego typu aparatów słuchowych. Te wyprodukowane przez firmę Eargo urządzenia mają znacząco poprawić komfort osób cierpiących na lekki niedosłuch.

eargos-charging

Aparaty Eargo korzystają z technologii Flexi Fiber i są skonstruowane w podobny sposób jak wykorzystywane przez wędkarzy sztuczne muszki – to powoduje, że bardzo dobrze leżą w kanale usznym i są prawie niewidoczne. CEO firmy, Raphael Michel twierdzi, że:

Eargo pozwolą konsumentom żyć i czuć się lepiej. Ludzki słuch z wiekiem staje się coraz gorszy; zaczyna się to już po trzydziestce. Ludzie do tej pory mieli problemy, lecz nic z tym nie robili ze względu na duży koszt i niską atrakcyjność dotychczasowych produktów

eargo-earbuds

Ojciec Raphaela, dr Florent Michel, otorynolaryngolog (chirurg nosa, uszu i krtani), wpadł na pomysł tego oryginalnego rozwiązania projektowego, podczas jednego ze swych licznych wypadów na ryby:

Pomyślałem, że można by zmniejszyć elektronikę i „zawiesić” ją wewnątrz ucha za pomocą miękkich silikonowych włókien medycznej klasy. Takie urządzenie mogłoby rozwiązać wiele problemów ludzi z niedosłuchem.

Urządzenia kosztować będą ok. 2 tysięcy dolarów, lecz w przeciwieństwie do klasycznych aparatów słuchowych, można je wielokrotnie doładowywać; poza tym sprzedawane będą w parach. Można również dokonać zakupu na raty (ok. 100 dolarów miesięcznie).

[źródło: techcrunch.com, zdjęcia: eargo.com]

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej