Billionaire Boys Club to ostatni film, w którym wystąpił Kevin Spacey przed oskarżeniami o molestowanie. Jego premiera odbyła się po cichu w 10 miastach w USA.

W dniu otwarcia w kinach zarobił on jedynie 126 dolarów. Każde z kin zarobiło średnio 12,75 dolara przy cenie biletu za jedno miejsce wynoszące 9 dolarów. Są to totalne grosze i nawet nie warto było tego wyświetlać. Dla porównania film baby Driver z udziałem Spacey zarobił w weekend otwarcia aż 20 milionów dolarów. Cała sytuacja ma miejsce przez oskarżenia o molestowanie – po tym wydarzeniu nikt nie chce oglądać Spacey oraz stracił on angaż praktycznie we wszystkich produkcjach, w tym w House of Cards.

Eksperci przewidują, że Billionaire Boys Club będzie miało problem z zarobieniem nawet 1000 dolarów w pierwszym weekendzie. Film nie pojawił się ani w Los Angeles ani w Nowym Jorku przez co na pewno stracił sporo potencjalnych widzów.

Recenzja filmu Ant-Man i Osa

Źródło: https://www.theguardian.com/

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej