We wczorajszym orzeczeniu prasowym Tesli znalazła się interesująca informacja – najsłynniejszy producent samochodów elektrycznych świata pracuje nad nowym Roadsterem. I będzie on dostępny już za cztery lata.

Jak stwierdził rzecznik firmy:

Istnieje oczywiście prędkość większa niż „Niedorzeczna” – ale jest ona zarezerwowana dla następnej generacji naszego Roadstera [który wyjdzie] za cztery lata: „maximum plaid*”

(*Maksymalna szkocka krata – obydwa dowcipy nawiązują do „Kosmicznych Jaj” Mela Brooksa – filmik w linku).

Pierwszy roadster Tesli – zmodyfikowana wersja lekkiego Lotusa Elise – był produktem debiutanckim koncernu Elona Muska, pojawił się bowiem w 2006 roku, długo przed Modelem S. |Nowy roadster ma być „świeżą” konstrukcją. Pierwszy samochód firmy znalazł się poniekąd na uboczu – od początku miał być pojazdem niszowym, choć nadal był rozwijany. Ostatnią ulepszoną wersją był „roadster 3.0”, w którym skoncentrowano się na poprawie osiągów i zasięgu.

Mimo wszystko, nowy roadster jest wart uwagi. Oferta Tesli stanie się dzięki niemu bardziej kompletna – razem z Modelem S, Modelem X SUV (który ma być dostępny za kilka miesięcy), czy tańszym Modelem 3 ma sprawić, że Tesla przestanie być tylko ciekawostką na rynku motoryzacyjnym. Firma zaczyna powoli celować w mainstream, a nowy roadster pozwoliłby zwiększyć jej rozwinąć skrzydła na rynku samochodów sportowych. Już teraz ulepszenie „Ludicrous Speed” („Niedorzeczna prędkość”) daje najdroższej wersji sedana Tesli, P90d 762 konie mechaniczne pozwalające rozpędzić pojazd do prędkości 60 mil na godzinę (niecałe 100 km/h) w jedyne 2.8 sekundy.

 Tesla-Model-S-open

Takie osiągi to już domena supersamochodów – choć sedan Tesli jak supersamochód jeszcze nie wygląda. Nowy roadster ma to zmienić.

[źródło: theverge.com; grafika: teknokule.com i carscoops.com]

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej