Rosja weszła w posiadanie nowego, zdalnie sterowanego pojazdu bojowego Uran-9. Jego podstawowymi zadaniami są rozpoznanie i wsparcie ogniowe. I mimo, że wygląda on jak dziecko prawdziwych czołgów, jest w pełni zdolny godnie „powitać” przeciwników o wiele większych od siebie.


Pojazd został zaprojektowany przez rosyjskiego kontrahenta Rosoboronexport. Wieżyczka wyposażona jest w działo 2A72, kaliber 30 milimetrów, strzelające z częstotliwością 350-400 pocisków na minutę. Dodatkowo potrafi ono wystrzelić zapalający i przeciwpancerny ładunek wybuchowy. Wszystko to uzupełnia karabin maszynowy kaliber 7,26 milimetra.

Jeśli komuś ciągle mało, to poza wieżyczką Uran-9 posiada 4 rakiety przeciwczołgowe 9M120 Ataka. Każda z nich potrafi trafić przeciwny czołg z prawdopodobieństwem 90% z odległości 4 kilometrów. Przed atakiem z powietrza pojazd też potrafi się obronić. A to za sprawą 4 pocisków Igla-S dających możliwość zestrzelenia nisko latających samolotów z dystansu 3 kilometrów.

Ciekawe gdzie i przy jakim konflikcie pojazd ten zostanie niebawem użyty…

[źródło i grafika: popularmechanics.com]

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej