Z cyklu: ostatni nagłówek, którego spodziewałbyś się zobaczyć na stronie popularnonaukowej.

Jeśli, Czytelniku unosisz teraz brew z niedowierzaniem, zapewniamy, że jest to najczystsza prawda. Wszystko za sprawą odkrycia, jakoby terroryści często posługiwali się właśnie pornografią, aby szyfrować w niej informacje.

Jeden z analityków NSA, który prowadził badania danych pochodzącej z kryjówki Osamy bin Ladena w Pakistanie twierdzi, że ich dyski są przepełnione terabajtami filmów dla dorosłych. Teoretycznie szansa, że znajdują się tam jakieś tajne informacje jest łagodnie mówiąc mizerna, ale aby mieć absolutną pewność, odpowiednie służby z determinacją przeglądają film za filmem. Mimo tego, że dla sporej części społeczeństwa praca, która polega na zaparzeniu herbaty, a później wylegiwaniu się przed komputerem przez 8 godzin, oglądając pornografię, wydaje się być idealna, nie każdy z materiałów znalezionych na komputerach terrorystów mieści się w ramach normalności. Natrafianie na zdjęcia dzieci o zabarwieniu erotycznym potrafi zepsuć każdemu dzień pracy.

Z tego powodu, pracownicy należący do grupy trudniącej się oglądaniem tejże zawartości, mają do dyspozycji całe grono terapeutów i psychiatrów, którzy pomogą im w razie problemów z radzeniem sobie z tym, co zobaczyli. Mimo tego, że niemal każdy, kto zajmuje się operacjami wojskowymi ma świadomość tego, że może ujrzeć pewne szokujące obrazy, nie zmniejsza to prawdopodobieństwa doświadczenia przez badaczy najzwyklejszej depresji. Miejmy nadzieję, że są odpowiednio wynagradzani za swe niezłomne poświęcenie…

Źródło: eteknix.com

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej