Obracające wieżyczki laserowe od razu kojarzą się z Gwiezdnymi Wojnami czy inne filmy science-fiction. Jednak dzięki Lockheed Martin ta dziwna wizja, wkrótce stanie się rzeczywistością.

Widzicie tę małą kulkę wystającą z kadłubu samolotu na zdjęciu powyżej? To właśnie ta zabójcza wieżyczka, o jakiej mowa w tym wpisie. Póki co Lockheed Martin cały czas jest w fazie sprawdzania swojego najnowszego dzieła w powietrzu, żeby stwierdzić czy jest zdatne do lotu. Ten promień śmierci potrafi obracać się o 360 stopni, a co za tym idzie, eliminować cele nadchodzące z różnych kierunków. Do tego sama sfera ma również zaimplementowane specjalne mechanizmy, pozwalające jej zrównoważyć wszelkie turbulencje, co usprawnia celność. Już teraz wygląda to na zabójczą zabawkę, ale jeszcze nie wiadomo kiedy zobaczymy je w faktycznej akcji. Jedno jest jednak pewne – za Lockheed Martin nie stoi żaden Imperator, dlatego powtórki z Gwiezdnych Wojen raczej nie będzie.

[źródło i zdjęcia: engadget.com]

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej