WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Technowinki

Oczy drona jak oczy owada

Badacze ze szwajcarskiej Politechniki Federalnej w Zurychu od jakiegoś czasu pracują nad dronami. W tym roku zaprezentowali już quadcopter niewiele większy od dłoni, który samodzielnie się składa i rozkłada. Teraz zespół pochwalił się kolejnym potencjalnym udoskonaleniem w dziedzinie budowy dronów – kamerą wzorowaną na oczach owada.

Oczy złożone, zwane też fasetkowymi, w które natura wyposażyła owady, znacznie różnią się od oczu ssaków (w tym człowieka). O ile w naszym narządzie wzroku za jedną soczewką znajdują się niemal 100 milionów fotoreceptorów, to oko owada składa się z tysięcy części, każda z własną soczewką i komórkami światłoczułymi. Taka budowa owadzich oczu ma swoje wady i zalety. Wadą jest mała rozdzielczość – każda część (tzw. omatidium) działa praktycznie jak pojedynczy piksel obrazu. Zaletą natomiast – znacznie większe wyczulenie narządu wzroku na ruch.

okozłożone1

Szwajcarzy skonstruowali pojedyncze „omatidium” z soczewki pod którą umieszczono 3 fotodetektory. Sensor zajmuje powierzchnię 2mm2 i waży tylko 2 mikrogramy. Zestaw takich czujników, zamocowanych na elastycznej taśmie, udało się połączyć w funkcjonujące „oko”. Otrzymana w ten sposób kamera łatwo dostrzega ruchome obiekty, reagując na zmiany natężenia światła padającego na poszczególne elementy. Prototyp urządzenia już prześcignął naturę i wykrywa ruch trzykrotnie szybciej niż żywy pierwowzór, jakim jest mucha.

okozłożone2

Autorzy projektu widzą przyszłość swojego wynalazku nie tylko w dronach. Rozwiązanie powinno się dobrze skalować, a taka „fototaśma” może znaleźć zastosowanie w innych rodzajach robotów, w tym robotów przemysłowych, maszynach, a nawet zostać zamontowana na ubraniach czy meblach. Szwajcarom widać nie brakuje wyobraźni, co może się okazać ważną zaletą w tak innowacyjnej dziedzinie jaką jest robotyka.

[źródło i zdjęcia: engadget.com]