Stonehenge to ikoniczny – a przede wszystkim tajemniczy – monument. Niemniej, nie jest jedynym miejscem przyciągającym zainteresowanie brytyjskich archeologów. Niemal sto monolitów zostało odkrytych w miejscu zwanym Durrington Walls, około 2 kilometry na północny wschód od Stonehenge. Typowy turysta nie będzie zachwycony – na poziomie gruntu widać niewiele, jedynie pozostałości opadającego wału. Ale badania radarem pozwoliły zobaczyć znacznie więcej – 90 kamieni, około jeden metr pod powierzchnią ziemi. Około 30 elementów o wysokości nawet 4.5 metrów pozostało nienaruszonych, fragmenty pozostałych 60 spoczywają w pobliżu.

Zespół badaczy wierzy, że kamienie początkowo stały, ale w pewnym momencie zostały przewrócone przez neolitycznych budowniczych w celu stworzenia miejsca lub fundamentu pod wał obronny. Ukryte pozostały przez całe tysiąclecia – dlatego archeologowie użyli „nieinwazyjnych geofizycznych metod poszukiwawczych i technologii zdalnych wykrywaczy”, by zobaczyć „superhenge”. Żaden z kamieni nie został jeszcze odkopany, ale ich odkrycie rzuca nowe światło na kwestie związane ze Stonehenge i jego okolicą. Wciąż nie wiadomo dlaczego prehistoryczni osadnicy wybudowali te struktury – spopielone ludzkie kości sugerują, że Stonehenge było kiedyś miejscem służącym do chowania zmarłych. Niemniej, większość jego historii – jak również historii Durrington Walls – pozostaje tajemnicą.

https://www.youtube.com/watch?v=sfObGOxtaqA

[źródło i grafika: engadget.com]

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej