W USA ostatnio dużo się mówi o ograniczeniu emisji CO2 do atmosfery jeśli chodzi o sfery związane z transportem oraz energetyką. Emisję z tego ostatniego źródła, jak szacują Amerykanie, dałoby się do 2030 roku ograniczyć nawet o 78%. Jednak czy gra jest warta świeczki? Na to pytanie, od strony czysto ekonomicznej (moralność odkładając na bok), odpowiedzieli badacze z Duke University oraz NASA. 

Amerykanie założyli, że do 2030 roku łączną emisję dwutlenku węgla przez transport i energetykę uda się ograniczyć o 40%. Mowa przy tym o sytuacji, w której do walki z globalnym ociepleniem zabrałoby się wyłącznie USA, natomiast pozostałe kraje świata nie ograniczyłyby wytwarzania CO2.

W takim scenariuszu, temperatura na całym świecie byłaby w 2030 roku o 0,1 oC niższa niż gdyby USA nie podjęło żadnych działań. Wydaje się to niedużo, jednak do końca stulecia różnica zakumulowałaby się już do poziomu 0,4 stopnia. Co ciekawe, krótkoterminowo na terenie USA zaobserwowanoby wzrost temperatury, ponieważ zmniejszając spalanie paliw kopalnych emitujemy do atmosfery nie tylko mniej dwutlenku węgla, lecz również aerozoli, które odbijając światło obniżają temperaturę. Aerozole szybko są wymywane z atmosfery przez deszcz, natomiast CO2 pozostaje w niej przez lata, dlatego po kilku latach bilans wychodzi już na korzyść.

To właśnie ze zmniejszeniem emisji aerozoli Amerykanie upatrują dużego zysku. Dzięki czystszemu powietrzu do 2030 roku w USA udałoby się uniknąć około 295 tysięcy przedwczesnych zgonów, po czym ilość ta powinna utrzymywać się na stałym poziomie mniej-więcej 36 tysięcy rocznie. Spośród tej liczby, za około 3/5 odpowiadać ma zmniejszenie emisji zanieczyszczeń w energetyce, a za resztę – w transporcie.

Kiedy przeliczymy tą zmniejszoną liczbę zgonów na koszty jakie trzeba by wydać na ten sam efekt poprzez finansowanie służby zdrowia, daje nam to sumę około 250 miliardów dolarów rocznie. W kwocie tej uwzględniono wyłącznie wydłużone życie Amerykanów, nie dodano natomiast oszczędności uzyskanych na leczeniu przewlekłych chorób, takich jak astma. Jak szacują badacze z Duke University oraz NASA, korzyści powinny przekroczyć wydatki około od 5 do 10 razy.

[źródło i grafika: arstechnica.com]

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!