Ten monstrualny samolot, jakim jest Boeing 747-400 odbył swój ostatni lot dla amerykańskiej linii lotniczej w zeszłym roku. Normalnie po prostu trafiłby na przysłowiowe żyletki albo przynajmniej na rozległe cmentarzysko, ale jeden z hoteli stwierdził, że ten niefunkcjonujący już samolot będzie świetnym nabytkiem.

Czytaj też: Nikt nie chce odebrać samolotu MD-87 na lotnisku w Madrycie

Mowa dokładnie o firmie Corendon Hotel & Resorts, która nabyła ten egzemplarz Boeinga na własność, chcąc zrobić z niego atrakcje w hotelu Corendon Village w Amsterdamie. Jak możecie się jednak spodziewać, tam nie ma żadnego pasa startowego, na którym samolot mógłby wylądować, więc przed przybyciem do celu musi odbyć tam mozolną przeprawę z pobliskiego lotniska Schiphol.

To już robi na łączącej oba punkty autostradzie, będąc przewożonym na ogromnym sprzęcie w tempie 5 km/h. Swoją podróż już zakończył, a jej przebieg możemy obejrzeć na oficjalnym kanale firmy. Zapewne ogromne nakłady pieniężne na sam zakup i przewiezienie tego 747-400 opłacą się hotelowi, choć nadal nie wiemy, jaką dokładnie rolę będzie tam odgrywał. Według firmy będzie to m.in. „ogromna atrakcja dla wszystkich, którzy chcieliby doświadczyć uczucia latania z zastosowaniem technologii 3D, 4D i 5D”.

Wychodzi więc na to, że Corendon Village szykuje… ogromny symulator pilota i pasażera lecącego samolotu, ale na ziemi.

Czytaj też: Największy samolot na świecie zbliża się ku debiutowi

Źródło: Popularmechanics

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!