WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Bez kategorii

Omnipresenz pozwoli na sterowanie ludzkim awatarem

Po sukcesie Google Street View i Pokemonów przechodzonych przez chat serwisu Twitch, można było spodziewać się tak dziwnych wybryków jak Omnipresenz. To połączenie obu, z tym wyjątkiem, że sterujemy ludzkim awatarem.

Google Street View to narzędzie pozwalające nam zobaczyć jak dana część miasta wygląda „na żywo”, zamiast z widoku satelitarnego. Pomaga to w rozeznaniu się po obcym mieście i zapewne takie było pierwotne założenie przy tworzeniu tego narzędzia. Jednakże dużo osób wykorzystało je, by zwiedzać sporą ilość miejsc przy komputerze, nie ruszając się przy okazji z fotela. Omnipresenz jest serwisem kierowanym właśnie do nich.

Póki co jest to kampania (twórcy pochodzą z Barcelony) na serwisie indiegogo, ale jest to jedna z najciekawszych jakie do tej pory widziałem, no może poza Oculus Rift. W zamian za pieniądze dostajemy dostęp do ludzkiego awatara, który chodzi sobie z kamerą po mieście. Nadaje on na żywo transmisję wideo oraz audio, dzięki czemu możemy zwiedzić dane miejsce z ludzkiej perspektywy. Dodatkowo możemy poprosić awatara o wykonanie jakiegoś polecenia, np. podanie jakiemuś człowiekowi na ulicy bukietu kwiatów. Jednakże, by taka akcja przeszła, wpierw musi zostać przegłosowana, a następnie muszą zostać zebrane na nią pieniądze. W końcu nic nie jest za darmo.

Pamiętajmy, że jest to tylko i wyłącznie ludzki awatar, zatem jeżeli będziemy kazali wykonać mu czynność, która wydaje się być nieodpowiednia, to ten ma prawo ją odrzucić. Dodatkowo w grę nie wchodzą akcje łamiące prawo, zaś zbyt długie naciskanie na awatara, może skończyć się banem od administratorów.

Osoby stojące za Omnipresenz liczą na zebranie 33 000 euro do kwietnia 2015, by móc uruchomić betę usługi. Awatary będą chodzić na razie tylko po Barcelonie, ale im więcej pieniędzy zostanie zebrane, tym więcej miast będzie dostępnych. Na liście jest Londyn, Paryż, Nowy Jork, Tokio czy Hong Kong.

[źródło: engadget.com, zdjęcia: indiegogo.com]