W 2013 roku, USA oskarżyło irańskich hakerów o włamanie się do komputerów marynarki wojennej. Teraz Cylance – amerykańska firma ochrony danych w Sieci, twierdzi iż posiada dowody na to, że ta sama grupa włamała się nie tylko do komputerów wojska.

Do listy dochodzą firmy z całego świata. Ataki rozpościerają się na przestrzeni dwóch poprzednich lat. Cylance wyjawia w 86-cio stronicowym dokumencie, że sponsorowana przez swój kraj grupa włamała się do ponad 50-ciu firm z branży stratosfery, linii lotniczych, paliw i energetyki, uniwersytetów i szpitali oraz wielu innych. Pośród nich, 10 znajduje się na terenie Stanów Zjednoczonych inne zaś w Chinach, Anglii, Francji, Niemczech, Indiach, Izraelu, Meksyku oraz Korei Południowej. Raport nie ujawnił nazw tych firm, ale źródła z Agencji Informacyjnej Reutera podają: Calpine Corp, Aramco, Petroleos Mexicanos, linie lotnicze Qatar i Korean Air.

Iran

Zgodnie z informacjami uzyskanymi od Cylance „Operation Cleaver” – czyli akcja grupy hackerskiej z Iranu, opierała się na zbieraniu informacji. Przyznają oni jednak, że odkryli jedynie czubek góry lodowej. Cała ta akcja może mieć znacznie szerszy wymiar, dużo bardziej globalny niż aktualnie. Rzecznik prasowy Iranu, Hamid Babaei – twierdzi, iż wszelkie zarzuty są bezpodstawne i mają na celu zniszczeniu wizerunku rządu.

Cylance podejrzewa, że motywem Irańczyków może być zemsta na USA i Izraelu. Te dwa państwa lata temu wspólnie stworzyły wirusa o nazwie „Stuxnet”, który zaraził systemy nuklearne Iranu. Tak czy inaczej wykradzione dane mogą zagrozić bezpieczeństwu pasażerów linii lotniczych i pracowników firm. Dlatego też Cylance zdecydowała się na upublicznienie swojego odkrycia.

Zdjęcia i Źródło: http://www.engadget.com

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej