Przyznam szczerze, że po obejrzeniu tego filmiku zaczynam odzyskiwać wiarę w wirtualną rzeczywistość. Stanięcie twarzą w twarz z tyranozaurem nigdy nie było tak realistyczne.

Niemiecka firma Crytek zaskoczyła nas możliwościami graficznymi takich gier jak Far Cry, Crysis czy Crysis 3 i w kategorii efektów wizualnych ciężko znaleźć jakąkolwiek konkurencję. Chociaż ostatnio były małe problemy z funduszami, to myślę, że Niemcy wracają do gry. Nie dość, że nadchodzący Star Citizen będzie bazował na ich silniku, to jeszcze zaprezentowali światu cudowne tech demo wirtualnej rzeczywistości o nazwie „Back to Dinosaur Island”. Udowadnia ono, że w obozie Cryteku nie jest tak źle i firma godnie podąża za trendami technologicznymi. Demo prezentowane jest oczami dopiero co wyklutego z jaja, małego tyranozaura, który siedzi w swoim gnieździe. Krótko potem przybiega i staje z nami twarzą w twarz olbrzymi potwór. Podejrzewam, że z porządnymi goglami VR takie spotkanie mogłoby robić naprawdę potężne wrażenie, choć i bez ich ryk „mamy pisklaka” wprost zwalił mnie z krzesła. Chciałbym tylko jeszcze raz podkreślić, iż jest to tech demo i na jego podstawie nie powstanie jakakolwiek gra… a szkoda, bo widziałbym Turoka 2 w takim stylu.

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!