WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Po godzinach

Pasjans od Donalda Rumsfelda

Okazuje się, że Donald Rumsfeld, sekretarz obrony USA w latach 2001-2006, jest miłośnikiem pasjansa. Nie ma w tym właściwie niczego dziwnego – ta gra kojarzy nam się przecież głównie ze sposobem na zabicie czasu znudzonych urzędników i innych zabiurkowych funkcjonariuszy publicznych. To zainteresowanie pasjansem sprawiło, że Rumsfeld postanowił stworzyć własną wersję tej popularnej gry. Aplikacja trafiła właśnie na urządzenia z systemem iOS.

Gra została nazwana Churchill Solitaire i układamy w niej wyjątkowo trudny rodzaj pasjansa, którego miłośnikiem był podobno sławny premier Wielkiej Brytanii. W tej odmianie układamy nie jedną, ale dwie talie kart. Dodatkowym utrudnieniem jest fakt, że nie możemy przeglądać talii tak długo, aż trafimy na kartę, która nam odpowiada. Co więcej, karta, która raz trafi na któryś ze stosów już na nim zostaje.

Cała gra, w którą Rumsfeld podobno zagrywał się ze swoją małżonką w jej „analogowej” wersji, polega oczywiście nie tylko na tym, żeby ułożyć osiem rzędów kart, ale także żeby zrobić to w jak najkrótszym możliwym czasie. Choć były sekretarz obrony nie napisał aplikacji samodzielnie, to podobno brał czynny udział w jej tworzeniu, zwłaszcza w fazie testów. Podobno do Rumsfelda należał jeden z najlepszych wyników we wczesnej wersji aplikacji.

Choć Churchill Solitaire jest grą darmową, to mikropłatności mają pozwolić na dostęp do wyświetlanych w czasie gry podpowiedzi oraz… możliwości cofania ruchów. Czy takie małe „oszustwo” nie wypaczy wyników? Pewnie tak, jak ma to miejsce w większości gier z mikropłatnościami. Jak twierdzi Rumsfeld, zarobione na aplikacji pieniądze mają zasilić konta organizacji charytatywnych.

[źródło i grafika: popsci.com]