Wraz z moim dobrym przyjacielem, a Waszym ukochanym redaktorem Michałem Andruszkiewiczem, wybraliśmy się już 12.10 na PGA.  To była moja pierwsza taka przygoda, jego chyba siódma. Przyjechaliśmy wcześnie, by punktualnie o 10:00 wejść na Poznańskie Targi. 

 

Na miejscu zderzyliśmy się z mega kolejką, wtedy mogłem zauważyć, że średnia wieku oscylowała między 12 a 22 lat. Zdziwiło mnie to trochę ponieważ na Pyrkonie ludzie byli jednak trochę starsi. Po lekkiej irytacji weszliśmy na targi. O tej wczesnej porze oczywistym było, że stoiska będą się dopiero rozstawiać. Wykorzystaliśmy ten czas na eksplorację terenu PGA, żeby potem wiedzieć od czego zacząć. Na początek stanęło na małe tytuły i indyki. To był błąd.  Na większe czekała nas później mega kolejka ( w sumie logiczne :P ).

Gloria Victis : Medieval Open World MMORPG

PGA

Na początek przywitał nas miły gość z szerokim, słowiańskim uśmiechem. Gra, o której nam opowiadał, prezentowała się bardzo interesująco ponieważ można w niej znaleźć wszystko co najlepsze w grach RPG – crafting, walkę z mount&blade, klimaty medivalowe i mega świat podzielony na strefy, które walczą ze sobą, co oczywiście napędza jeszcze bardziej świat gry. Nietypowe rozwiązania dla klas przykuły moją uwagę. Otóż jeśli zmęczyła was wojaczka możecie zostać farmerem i zajmować się tylko rolą; możecie być kowalem, cieślą itp. Ktoś mógłby spytać „po co ?”, cóż sam nie wiem, ale może gdyby zrobić taką gildie farmerów i odciąć np. wojsku dostawy to może było by ciekawie.

Z minusów, gra powstaje od dawna i na razie jeszcze nie widać, żeby mogła spokojnie wyjść z early accessu. Oczywiście nie daję sobie za tę informację ręki uciąć. Poza tym gra ma wiele błędów na steamie, chociaż po wypytaniu o nie ich przedstawiciela, zapewniał że to są stare komentarze, a błędy są już dawno naprawione.

Janusz Symulator Złotej Rączki

PGA

Symulator Złotej Rączki w wersji Polskiej. Nie muszę chyba wam pisać w kogo przede wszystkim ta gra będzie celować. Jedyną ciekawą rzeczą jest to, że będzie w niej występowało wiele cebuli i można będzie się upić. Wypytując o mechanikę upicia się dostałem odpowiedź, która przypomina mi mechanikę z wiedźmina (pijesz a świat wiruje, więcej wypijesz więcej wiruje a jak za dużo wypijesz to budzisz się później). Ostatnią rzeczą jaka zauważyłem były style mieszkań w grze, które odwiedzamy/naprawiamy przywodzące na myśl piękny świat PRL-u.

Nightwolf – survive the megadome

PGA

Przy stoisku tej gry skromnie siedział szczupły, wampirzy mężczyzna, który nie do końca wiedział co robić gdy podeszliśmy(może to był efekt wczesnej godziny w piątek). Zacząłem rozmowę, a Michał grę. Ładna i ciekawa produkcja uderzająca w klimaty cyber i vhs. Podczas rozmowy dowiedziałem się, że twórcy inspirowali się takimi tytułami jak Interstate ’76, seria Vigilante 8 czy Twisted Metal. W grze wcielamy się w klimatycznego zabijakę, który bierze udział w krwawych, sportowych zmaganiach zwanych Megadome. Od strony gamepleya mój przyjaciel zauważył nudny świat i toporną obsługę działka, ale oczywiście to dopiero erly access więc pewnie ją dopracują. Ja im życzę powodzenia, ponieważ pod względem wizualnym spodobała mi się.

Moonlit-POK

PGA

Kolejną sprawdzoną przez nas grą był „POK” od Moonolit-u. Gra wydaje się bardzo ciekawa, choć z pewnością będzie miała bardzo wąskie grono odbiorców. Ma ona celować w refleksję gracza, a także jego rozwój osobisty, czyli chce nam dać coś więcej niż inne. Niestety nie tylko z perspektywy mojego testera, ale także obserwując jego rozgrywkę wspólnie zauważyliśmy jak gra jest toporna i nudna wizualnie. Problemem są również zbyt powolne są ruchy bohatera tej przygody. Wydaje mi się, że gra może i ambitna, jednak gracz nie wytrzyma długo w nią grając bez odpowiedniej dawki kofeiny, czy innego mocnego rozbudzenia. Jest niczym podręcznik z biologii niby wszystko wartościowe, ale po jakimś czasie oczy same się zamykają.

Fury Unleashed

PGA

W końcu gra która rozbudziła mojego kompana :P. Przede wszystkim spodobał mi się w niej komiksowy styl, choć nie jest ona powiązana z żadnym komiksem. Rozmawiając z twórcami dowiedziałem się, że podczas przygody w tej grze będzie wiele smaczków związanych z uniwersum, co z pewnością spodoba się fanom tej gry. Gra jest typową zręcznościową platformówką, w której naparzamy głównie z broni palnej w przeciwników. Bohater w trakcie walki zyskuje tusz, który pełni formę waluty, a gracz mimo adrenaliny i pięknej brutalności rozgrywki nie powinien wpadać w szał bitewny, ponieważ w tej grze śmierć jest permanentna.

Everspace

PGA

Po większości poprzednich gier, trafiłem w końcu na taką, która była wprost prześliczna. Tutaj zamieniliśmy się z Michałem. On zagadywał, a ja grałem. Przyznam się szczerze, że cholernie przyjemnie mi się grało, choć jak na poziom średni wydawało mi się zbyt łatwo. Ładny świat, duża wizualnie i uczuciowo przyjemność z naparzania laserami w przeciwników. Z wywiadu wiadomo mi, że Everspace ma dodatki roguelika, kładzie także nacisk na fabułę. Sam się zastanawiam nad jej zakupem, ponieważ nie mam żadnej space gry na steamie.

 

Konferencja Omena!

Ze wszystkich konferencji chyba na niej najprzyjemniej się bawiliśmy. Jak większość tego typu firm mówili o tym, jaki nacisk kładą na sprzęt dla e-sportowców. Mówili o tym, jak bardzo chcą wspierać graczy swoim sprzętem i oprogramowaniem do niego. Zapewniali, że interesują się opinią graczy itp. W skrócie są idealni dla gamerów, przynajmniej z opowiadań. Opowiadali o swoim nowym monitorze, a także o świetnym programie do niego, który po dobrym ustawieniu jest perfekcyjnie spersonalizowany. Następnie była mowa o  jeszcze cieńszej generacji notebooków.  Muszę tu zwrócić  uwagę, że nie załatwili nikogo, kto pomógłby prezentującemu z tym notebookiem. Facet trzymał w jednej ręce mikrofon, a drugą we współpracy z kolanem otwierał, zamykał i przekładał. Jestem pełen podziwu, że ten sprzęt mu nie spadł :P. Kolejną nowością było to, że kable mają być z tyłu notebooka, a nie z boków. Następnie była myszka z regulacją dla lepszej pracy nadgarstka i na końcu słuchawki z chłodzeniem, dla tych co siedzą pół dnia przed kompem.

Driftland: The Magic Revival

PGA

Gra która przykuła na PGA moją największą uwagę. Pograliśmy w nią z Michałem około godziny i zrobiła na nas ogromne wrażenie. Na taką strategię od dawna czekaliśmy, ale więcej o tym przeczytacie w osobnym artykule.

[nextpage title=”Sobota”]

Naiwnie myślałem, że w piątek było dużo ludzi. W złym stanie fizycznym próbowaliśmy się dostać na konferencję Driftlandu na 9:00, niestety o tej godzinie dopiero otwierali dopiero kasy. Na szczęście mili ludzie z organizacji targów nas przepuścili dzięki czemu zaoszczędziliśmy 15 min, ale największy efekt robiły puste korytarze, bez tłumu ludzi przez który trzeba się przeciskać, TAK!

Children of Morta

PGA

Już lepiej się czując wpełzliśmy do części PGA gdzie królowały gry na PS4 i tam zagraliśmy w tę piękną grę. Świetnie się bawiliśmy grając we dwóch, gra nie pozwalała się nudzić, była płynna a przy tym wymagająca. Dawała nam wiele frajdy, dzięki czemu również wpadła mi do notesu gier, które trzeba kupić. Jeśli chodzi o wygląd, był mega klimatyczny i cieszący oko. Children of Morta wykorzystuje klasyczną pixel-artową stylistykę, przypominającą produkcje z przełomu lat 80-tych i 90-tych, tylko oczywiście podrasowaną przypominająca mi grę dead cells.

Konferencja LG!

PGA

Następnym punktem była konferencja LG, gdzie również opowiadali o tym, jak walczą o każdego gracza. Głównie z tej konferencji wyciągnąłem jedną informację – monitor LG 32GK 850F. Na początku opowiadali o swoich monitorach idealnych dla graczy, ale ten ostatni to cudo nad cuda :P. Jedyne co w nim mnie zastanowiło to fakt,  że jest już zaprogramowany aby rozjaśniać subtelnie ciemne miejsca i subtelnie zaciemniać zbyt jasne. Opowiadali, że taki program w monitorze bardzo pomaga na granaty błyskowe w grach.

Turniej CS-a

To było coś strasznego. Zacznijmy od tego, że firma LG zaproponowała dziennikarzom turniej w CS-a obiecując nagrody dla pierwszych 6 graczy. Ja głodny wrażeń i nagrody namówiłem Michała do turnieju. Za tym, że warto spróbować przemawiała też liczba graczy, było ich trzynastu. Pomysł był dobry, zabawa świetna, ale miejsca żadnego z pierwszych 6 nie zajęliśmy i tylko zirytowaliśmy się, bo było blisko. Następnym razem poćwiczymy przed turniejami.

Koniec

PGA

Chciałbym jeszcze dopisać, że w wiele z tych większych tytułów już można było wcześniej pograć i to, że nie pograliśmy w nie podczas PGA nie było specjalnie ciosem. Żałujemy tylko że nie dostaliśmy się na polską grę „Word War 3”.Obładowani sprzętem w sobotę wieczorem ruszyliśmy w stronę dworca, by wyruszyć w podróż pociągiem do Wrocławia. Na zakończenie PGA oprócz omówienia przy wysokoprocentowym trunku naszych wspólnych wrażeń, mieliśmy w pociągu menela który opowiadał różne historie do niewidzialnego kompana, z którym od czasu do czasu się również kłócił i wyzywał. Na szczęście nic sobie nie zrobił.

 

Pozdrowienia dla wszystkich PGA-widzów.

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej