Portrety prezydentów USA to bez wątpienia tradycja, która uwiecznia ich dla kolejnych pokoleń. Technologia idzie na przód, a wraz z nią ewoluują tradycje. Czyżby była to jedna z nich? Barack Obama będzie pierwszym prezydentem Stanów Zjednoczonych, który zasiądzie na niepozornym krześle w akompaniamencie 50 świateł typu LED, 14 kamer i ręcznych skanerów 3D.Wszystko to, aby idealnie odwzorować każdy detal jego twarzy. Po krótkiej „sesji zdjęciowej”, ostateczną pracę wykonała super dokładna drukarka 3D. Efekt końcowy? Idealnie odwzorowany Barack Obama. Tego typu zabieg może być wartościowym narzędziem w przyszłości. Nasze dzieci będą mogły zobaczyć jak wyglądały ważne osobistości podczas tego, kiedy zapisywali się na kartach historii.


Jest to znacznie lepsza skala porównawcza niż portret i z pewnością przyjmie się do użytku wśród celebrytów, polityków itp. Całość przypomina nieco proces motion capture, który stosowany jest podczas tworzenia gier wideo i filmów CGI.

Źródło i Zdjęcia: engadget.com

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!