Piraci zawsze muszą borykać się z przeszkodami w postaci zabezpieczeń, a te z roku na rok potrafią robić się coraz bardziej upierdliwe. Póki co najwięcej problemów sprawiają hakerom te o nazwie Denuvo – a większość najnowszych premier właśnie z nich korzysta. Wystarczy powiedzieć, że w ciągu 18 miesięcy tylko nieliczne tytuły dostały swojego „cracka”.

Wszystko zaczęło się od Dragon Age: Inquisition, do którego crack powstawał miesiąc, co – jak na łamanie gry – jest naprawdę długim czasem. Wystarczy tylko powiedzieć, że niektóre bliższe bieżącej dacie premiery nie zostały wcale „spiracone”, mowa tu chociażby o FIFA 16, albo chociażby Just Cause 3. Same zabezpieczenie Denuvo działa w zgodzie z DRM (a w zasadzie tak jakby je „kryje”) i jest zabezpieczeniem typu anti-tamper. Twórcy nie ujawnili oczywiście w jaki sposób ono działa, ale przede wszystkim – nie wpływa ono na wydajność samej gry oraz jak mawiały plotki – negatywnie na działanie komponentów komputera.

Jeden z członków chińskiej grupy 3DM powiedział całkiem niedawno, że zastanawia się nad odejściem ze sceny właśnie przez skomplikowanie skryptu Denuvo. Na koniec dodał: „obawiam się, że za dwa lata na świecie nie będzie darmowych gier”, a głównym winowajcą jest oczywiście trudność szyfrowania plików przez zabezpieczenia tego typu. Kto wie w jakim kierunku pójdzie ta technologia za kilka lat?

Czy to koniec piractwa? Cóż, bądźmy szczerzy, nie wydaje mi się. Nie ma bowiem zabezpieczenia, którego nie można obejść i Denuvo zostało do tej pory przełamane już kilka razy, choć jego aktualizacje w nowszych produkcjach dają w kość nawet crackerom. Prędzej czy później hakerzy znajdą dobry sposób na obejście zabezpieczenia i będzie ono pieśnią przeszłości. Denuvo spełnia jednak najważniejsze zadanie – frustruje piratów. Jeśli zaś przeciętny internetowy surfer o osłabionej moralności miał wcześniej do wyboru pobrać grę legalnie w dniu premiery lub za darmo kilka dni wcześniej, wówczas nie tracił nawet czasu na dłuższe przemyślenia, pobierał potrzebne pliki z torrentów, po czym po prostu zaczynał grać. Teraz widząc długo wyczekiwaną produkcję bez cracka przez kilka miesięcy od jej premiery (zwykle złamanie takiego zabezpieczenia trwa od 1 do 3 miesięcy), przez jego głowę w akcie frustracji może nawet przejść myśl, żeby daną grę po prostu – o zgrozo! – legalnie kupić. Ci najbardziej zagorzali „nielegalni” może oczywiście poczekać i liczyć, że „obejście” kiedyś wyjdzie, ale co do tego pewności nigdy nie ma. Jak długo Denuvo będzie w stanie utrzymać taki stan rzeczy? Cóż, zobaczymy.

[źródło: torrentfreak.com; zdjęcie: techspot.com]

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej