Pittsburgh to miasto w USA, które w kilku ostatnich dziesięcioleciach znacznie podupadło gospodarczo i straciło prawie połowę swoich mieszkańców. Przyczyną niekorzystnych zmian był upadek miejscowego przemysłu stalowego. Obecnie tamtejsze władze, chcąc zatrzymać niekorzystny trend, postanowiły postawić na rozwój nowoczesnych technologii. Na początek, czyniąc Pittsburgh rajem dla autonomicznych samochodów.

Miasto nawiązało współpracę z Uberem, której owocem są zaczynające się właśnie testy autonomicznych samochodów na ulicach Pittsburgha. Są to zmodyfikowane przez Ubera Volvo XC90. Autonomiczne pojazdy będą przydzielane losowo do zamawianych przewozów, jednak klientowi przysługiwać ma prawo do odmowy przewozu pojazdem autonomicznym i wyboru w zamian za to pojazdu z kierowcą.

Test przeprowadzony ma być na dużą skalę. Weźmie w nim udział setka samochodów, które poruszać się mają po całym mieście. Są to więc testy zakrojone na znacznie większą skalę niż te rozpoczęte niedawno w Singapurze przez konkurencyjną NuTonomy. Tym, co w testach może jednych uspokoić, a innych zawieść, jest obecność w autonomicznych samochodach „awaryjnego” kierowcy, który ma przejąć kontrolę nad autem w razie zagrożenia oraz inżyniera zbierającego i analizującego dane o pracy pojazdu.

Pittsburgh oczywiście nie ogranicza się do współpracy z Uberem. Miasto zaprasza do testów również inne firmy oraz zachęca do współpracy z miejscowym Carnegie Mellon University, który już z kilkoma przedsiębiorstwami z branży prowadzi już badania nad autonomicznymi samochodami.

źródło: digitaltrends.com

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!