WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Bez kategorii

Pixel Vision – przenośny emulator nadający nowe znaczenie „retro gaming”

Od kilku miesięcy, projektant Love Hultén wzbudzał zazdrość swoją przenośną, obudowaną drewnem konsolą do gier Pixel Vision, przypominająca nieco Game Boy Advance SP. W odpowiedzi na wszystkie pozytywne komentarze, zdecydował rozpocząć produkcję urządzenia. Potrzebne środki planuje znaleźć dzięki kampanii crowdfundingowej na serwisie Kickstarter.

1517299410100099874

Obudowa Pixel Vision zrobiona jest z solidnego, amerykańskiego orzecha i zawiera odpowiedni drewniany zawias. Podzespoły elektroniczne to po prostu Raspberry Pi A+ z 3.5 calowym ekranem LCD i odpowiednim panelem kontrolnym. Pojedynczy ładunek baterii ma wystarczać na osiem godzin grania. Co ciekawe, konsola zaopatrzona jest również w customowy shader, który sprawia, że obraz wygląda, niczym na staroświeckim telewizorze CRT.

1517299410128447010

Trzeba przy tym zauważyć, że urządzenie nie wykorzystuje kartridży – zamiast tego posiada port USB, dzięki któremu można ładować na nie ROMy różnych gier z klasycznych konsoli, takich jak Atari 2600, Game Boy („zwykły” i Advance), oryginalny NES i SNES, jak również Sega Master System i Sega Genesis. Na dysku miejsca starcza dla 10 tysięcy gier, choć bądźmy szczerzy – przez większość czasu przeciętny użytkownik i tak będzie grał w Tetrisa, Pokemony i tym podobne najpopularniejsze produkcje.

1517299410189316642

Niestety, urządzenie nie jest dla wszystkich – wyprodukowane zostanie tylko 500 egzemplarzy, a do tego 20 dodatkowych wersji „Pearl”, wyposażonych w mosiężne przyciski, czarne panele i wykładanie z masy perłowej. Standardowa wersja to koszt rzędu 3999 szwedzkich koron (ok. 2200 złotych) dostępna będzie w lutym lub w kwietniu, zależnie od tego, jak szybko złoży się zamówienie), natomiast wersja „Pearl” – 3200 złotych, przy czym do nabywców dotrze w lutym.

Oczywiście to drogo, jak na emulator, ale przecież nabywca nie płaci za samą konsolę, prawda? Chodzi oczywiście wysoką jakość materiałów i wykonania, a także o to, że egzemplarzy powstanie niewiele – stąd i olbrzymi koszt urządzenia. W chwili pisania artykułu, projekt wsparło 18 osób, przy czym wszystkie zdecydowały się na wersję Pearl. Jeśli chcecie się załapać, oto strona przedsięwzięcia.

1517299410252374050

[źródło i grafika: gizmodo.com]