WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Technowinki

Pogojet – nowa broń do użycia w trakcie zamieszek

Abstrahując zupełnie od obecnej sytuacji politycznej tak w Polsce jak i na świecie, nie ulega wątpliwości, że tak zwana broń niezabijająca (non-lethal weapon) robi furorę. Oddziały policji i innych służb porządkowych potrzebują broni, która z jednej strony skutecznie ostudzi agresję a z drugiej nie wyrządzi osobie wobec której ją zastosowano zbyt dużej krzywdy.

Popularną bronią tego typu są strzelby używające jako pocisków gumowych kul lub woreczków z umiarkowanie twardym wypełnieniem. Pociski takie rzeczywiście zwykle nie wyrządzają nikomu trwałych obrażeń, jednak są od tego wyjątki. Broń strzelająca tak dużymi pociskami musi nadawać im znaczną prędkość początkową żeby w rozsądnej odległości ich uderzenia były odczuwalne. W praktyce postrzał z niewielkiej odległości we wrażliwe miejsce może doprowadzić do poważnego zranienia – nawet do utraty wzroku włącznie, a skuteczność na większe dystanse jest i tak mizerna.

Problem postanowił rozwiązać Jeffrey Widder z amerykańskiego Battelle Memorial Institute. Opracowany przez niego nabój nie wymaga dużej prędkości początkowej, ponieważ część ładunku prochu dopala się już w czasie lotu. Sam wystrzał polega na popchnięciu przez gazy wylotowe tłoku, który wyrzuca nabój z lufy. Dalej gazy wylotowe uciekają przez niewielkie otwory w tylnej ścianie naboju pozwalając na utrzymanie stałej prędkości.

pogojet3

pogojet4

Gaz uciekający przed odpowiednio wyprofilowane otwory ma jeszcze jedną zaletę – stabilizuje tor lotu, dzięki czemu pozwala na uzyskanie celności nieporównywalnie większej niż w przypadku innych „non-lethal weapons”. Jest to tym ważniejsze, że nowy nabój, nazwany pogojet, ma stosunkowo małą powierzchnię, więc niecelne trafienie, na przykład w oko, mogłoby się okazać tragiczne w skutkach. Za to trafienie w mniej wrażliwe miejsce, jak twierdzi autor, przypominać ma użądlenie pszczoły.

pogojet2

[źródło i grafika: popularmechanics.com]