Tym razem padło na Jamesa Ohlena, który we wpisie na Twitterze poinformował o swoim odejściu. Jest to kolejny weteran w branży, który zdecydował się na opuszczenie ekipy BioWare na przestrzeni minionych miesiąców. Teraz zajmie się podręcznikiem piątej edycji systemu RPG Dungeons & Dragons.

Dołączył tym samym do Drewa Karpyshyna, czyli głównego scenarzysty mass Effect oraz Mike Laidlawa – dyrektora kreatywnego serii Dragon Age. James Ohlen był równie ważną osobą w studiu, bo swoje trzy grosze wtrącił do pierwszej odsłony Dragon Age, dwóch Baldur’s Gate, Star Wars: Knights of the Old Republic oraz Neverwinter Nights. Pracował również nad nadchodzącym Anthemem, o którym spekuluje się, że dla BioWare jest ostatnią deską ratunku. Wnioski odrobinę na wyrost, ale z opatrznością od 2007 roku nielubianego ostatnio wydawcy (Electronic Arts) nie dziwię się, że rodzą się one w umyśle wielu graczy. Wystarczy wspomnieć o tym, że EA zamknęło siedzibę BioWare w Montreal ze względu na nieudaną premierę Mass Effect: Andromeda.

Studio BioWare zapisało się na kartach historii gier wieloma ambitnymi i bardzo dobrze wspomnianymi tytułami. Ikoniczny Baldur’s Gate, ceniony Dragon Age (przynajmniej „Początek”), popularny Neverwinter i Mass Effect, to te najpopularniejsze przykłady. Miejmy nadzieję, że BioWare jednak postara się przy Anthemie i zostanie z nami jeszcze na długie lata. No co, ciągle czekam na nową odsłonę Dragon Age. Zwłaszcza że Inkwizycja nie przypadła mi specjalnie do gustu.

Źródło: Twitter

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej