O Green Hell pisaliśmy Wam już wcześniej, ale dopiero teraz gra od polskiego studia trafiła do Steam Early Access.

A co w ogóle oferuje amazońska przygoda w buszu od ekipy Creepy Jar, składającej się głównie z byłych pracowników Techlandu? Jedno wielkie… przetrwanie! I to z pazurem. Green Hell stawia bowiem na realizm, solidne odwzorowanie rzeczywistego życia i granic ludzkich. Oczywiście wszystko to stonowano tak, aby gracz nie musiał np. leczyć się przez tydzień po lekkim okaleczeniu. W grze znajdą się tradycyjni przeciwnicy, którymi będą nie tylko dzikie zwierzęta, ale również obecni w lesie tubylcy. Gracz stawi również czoło ranom, zakażeniom, złamaniom, a nawet zdrowiu psychicznemu, o które będzie trzeba dbać.

Jak to na dobrego survivala przystało, Green Hell będzie posiadał rozbudowany system craftingu, w ramach którego możemy stworzymy nowe narzędzia, pułapki, szałasy i zorientowane wokół nich wyposażenie. Jednak w fazie wczesnego dostępu nie będzie oferować całej zawartości. Gracze zostaną ograniczeni do pewnej części trybu fabularnego, w którym zwiedzą połowę mapy wzorowanej na rzeczywistym skrawku amazońskiego lasu deszczowego i zmierzą się z pięcioma wrogimi kreaturami. W przyszłości twórcy postarają się o dodanie nowych przeciwników, animacji śmierci oraz mechanizmu łowienia ryb oraz nurkowania.

W Steam Early Access Green Hell ma zabawić około 3 miesięcy, ale każdy z nas wie, jak to z takimi grami jest. Trzymajmy jednak kciuki, bo polskiej scenie game-devu ciągle potrzeba kilku mocnych graczy.

Green Hell, czyli przygoda w dżungli w wykonaniu Polaków

Źródło: PCGamer
Zdjęcia: Steam

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej