Muzeów jest wiele i przechowują różne rzeczy, a ich historia jest równie zróżnicowana. Kto zatem powiedział, że nie może istnieć muzeum złośliwego oprogramowania? To też w końcu swojego rodzaju sztuka.

Od razu chciałbym na wstępie zaznaczyć, że nie macie się czego bać. Odwiedzając to muzeum nie narażacie się na pobranie wirusów na swój komputer. Każdy malware emulowany jest na maszynach archive.org – wygląda to bardziej jak wystawa, którą możemy podziwiać chociażby w galeriach sztuki.

Trzeba przyznać, że twórcy dawnego, złośliwego oprogramowania mieli trochę więcej… „kunsztu” i nie sprawiali, iż na pulpicie zaczynało wyskakiwać nam tysiące różnych powiadomień, albo zapychała się nam pamięć RAM. Jest tu sporo naprawdę miłych dla oka animacji czy pięknych dzieł wykonanych przy pomocy kodu ASCII. Twórcą „muzeum” jest Mikko Hypponen – ekspert od internetowych zabezpieczeń.

[źródło i zdjęcie: eteknix.com]

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej